Szukacie oryginalnego designu? Odwiedźcie wzoryportugalii.pl. Katie i Kuba Łuka udowadniają, że Portugalia to nie tylko sardynki i fado, ale też piękne kafle azulejos, które wniosą mnóstwo słońca do każdego wnętrza. 

Katie i Kuba Łuka to małżeństwo artystów. Zainspirowani Portugalią postanowili stworzyć swoją własną markę. Tak powstały Wzory Portugalii, które oddają temperament Portugalczyków, a także zachowują i przekazują w świat to, co w tym kraju najcenniejsze, czyli azulejos. Dziś rozmawiamy z nimi o życiu w Portugalii oraz ich nowej kolekcji Lisbon Gold. Wszystkie plakaty i kalendarze ze wzorami azulejos można znaleźć na decobazaar.com oraz dawanda.com.

 

Kilka miesięcy temu postanowiliście przeprowadzić się do Portugalii na stałe. Czy to sztuka tego kraju na tyle was urzekła, że postanowiliście w nim zamieszkać?

Kuba: Czy najpierw sztuka? Na początku urzekło nas przede wszystkim słońce.

Katie: Mieszkamy w Lizbonie od ponad pół roku. W sierpniu 2015 przeprowadziliśmy się tutaj na stałe. Na dzień dobry Portugalia urzekła nas praktycznie wszystkim. Jak tylko się tu znaleźliśmy, poczuliśmy słońce, którego w Polsce bardzo nam brakowało. Zobaczyliśmy ogromną różnorodność kulturową. Na ulicach spotykamy ludzi z różnych części świata. To wszystko sprawia, że Lizbona jest zróżnicowana w każdym aspekcie, czy to pod kątem sztuki, czy mody. Ilość języków, jaką można tu usłyszeć, jadąc metrem czy jedząc obiad, jest dla nas czymś nowym, innym. Szczególnie dla nas, ponieważ w Polsce 90% mieszkańców to Polacy. Sztuka w Portugalii także robi duże wrażenie. Na każdym kroku widzimy pięknie ozdobione domy, sklepy, które mają setki lat. To uczta dla oczu. Tutejsza architektura jest  pełna uroku. Malownicze uliczki, kwiaty wylewające się z balkonów… To wszystko zainspirowało nas do przeprowadzki tutaj.

 

Wcześniej nie interesowaliście się kulturą Portugalii?

Kuba: Wcześniej byliśmy w Portugalii, ale w innej jej części. Do Lizbony trafiliśmy na chwilę, na jeden dzień. Postanowiliśmy, że następnym razem wybierzemy się na wakacje tylko do Lizbony, żeby zobaczyć, jak to miasto wygląda w całej okazałości.

 

Jak zaczęła się wasza przygoda z kaflami azulejos?

Katie: Spędziliśmy w Lizbonie dwa tygodnie na wakacjach. Podczas tego pobytu zakochałam się w azulejos. W samej Lizbonie jest ich mnóstwo.  Mieszkamy tutaj od pół roku, a cały czas natrafiamy na nowe wzory, które są wspaniale wykonane. Widać, że azulejos to duma i chwała Portugali. Są symbolem tego kraju w równej mierze, co sardynki i fado. Dlatego postanowiliśmy uwiecznić azulejos. Chcemy mieć we własnej kolekcji jak najwięcej wzorów, żeby móc je przekazać do Polski oraz dalej: w świat. Dla nas azulejos są naprawdę piękne i wiele przyjemności sprawia nam poszukiwanie nowych worów na ulicach Lizbony. Fascynuje nas zresztą samo wytwarzanie kafli, które jest dość żmudną pracą. Najpierw trzeba zaprojektować wzór, odlać kafelek, potem ręcznie go pomalować. Jest to tradycja, która trwa już od kilkuset lat.

wzory portugalia wzoryportugalii lisbon gold ceramika 2 

Czy Wzory Portugalii zrodziły się w waszych głowach jednocześnie, czy któreś z was musiało przekonywać partnera do swojego pomysłu?

Kuba: Pomysł zrodził się w głowie Katie. Ja do projektu dołączyłem później w naturalny sposób.

Katie: Pomysł zrodził się spontanicznie. Najpierw zaczęła za mną chodzić sama nazwa „Wzory Portugalii”. Właściwie już rok temu zaczęłam myśleć o tym, że fajnie byłoby zacząć prowadzić taki projekt. Wówczas pracowałam jeszcze w innych miejscach i nie miałam zbyt wiele czasu, żeby ten pomysł realizować, ale kiedy podjęliśmy decyzję o przeprowadzce do Lizbony, powróciłam do tematu. Postanowiłam przenieść te wzory do Polski, ponieważ są tak piękne, mają w sobie tyle południowej energii i klimatu, że chciałam mieć je na ścianach. Stwierdziłam, że być może inni ludzie również chcieliby mieć takie wzory we własnych domach. Azulejos zalewały nas z każdej strony. Postanowiliśmy spróbować. Praca nad Wzorami Portugalii stała się naszym głównym zajęciem, marka rozwija się bardzo dobrze, nie spodziewaliśmy się tak szybkich efektów. Cieszymy się, że wzory się podobają i że inni zakochują się w Lizbonie tak, jak my, ponieważ jest to miejsce absolutnie wyjątkowe.

 

Jak wygląda wasza praca na co dzień? Na pewno sporo spacerujecie po Lizbonie i innych miastach.

Kuba: Tak, to jest zdecydowanie bardzo przyjemna praca. Mamy już opracowany system: ja jestem nosicielem aparatu, a Katie robi zdjęcia. W sytuacjach, kiedy kafelki są trochę wyżej, dwoję się i troję, żeby uchwycić dany fragment. Jestem więc statywem i nosicielem aparatu. (śmiech)

Katie: Tak to mniej więcej wygląda. Podczas licznych spacerów zbieramy wzory, które nas zachwycają. Jest to bardzo przyjemne zajęcie. Fajnie jest widzieć nowy wzór, którego jeszcze nie znamy i powiedzieć: „O rany, ten będzie super wyglądał na plakacie!”. W głowie pojawia się wizja. Cała magia polega na tym, że robimy zdjęcia czegoś, co jest małe a następnie to powiększamy. Finalnie powstaje wyjątkowy efekt, którego nie da się znaleźć nigdzie indziej.

Kuba: Przede wszystkim powiększając taki mały wycinek, nagle widać to, co najbardziej wpływa na charakter azulejos, czyli wszystkie niedoskonałości. Według mnie wzornictwo w dzisiejszych czasach  opiera się na elementach równych, wyrównanych komputerowo. We Wzorach Portugalii bardzo zależy nam natomiast na tych niedociągnięciach i wybieramy takie fragmenty, na których niedoskonałości, krzywizny i przybrudzenia są widoczne.

Katie: Na azulejos widać pociągnięcia pędzlem, cały warsztat manualny, którego nie ma we wzorach stricte wektorowych, które są idealnie równe i bardziej przemysłowe. A cała magia azulejos tkwi właśnie w tych drobnych niedociągnięciach. Tak jak wszystkie przedmioty wykonywane handmade, azulejos są o tyle ciekawsze, że widać w nich duszę twórcy. Dla mnie jest to coś niesamowitego, biorąc pod uwagę ilość takich płytek w samej Lizbonie. Portugalczycy spędzili chyba kilka wieków produkując tylko płytki.

Kuba: To, co jest istotne we wzorach, oprócz tego ręcznego warsztatu, to fakt, że widać czas, który się na nich odznaczył. Jest to coś, czego nie dałoby się przekazać tworząc takie wzory od podstaw.

wzory portugalia wzoryportugalii lisbon gold ceramika 4 

12 kwietnia premiera nowej kolekcji Lisbon Gold. 12 nowych wzorów, które są emocjonalno-przyrodniczym przewodnikiem po Lizbonie. Skąd pomysł na stworzenie takiej właśnie kolekcji?

Kuba: To był chyba mój pomysł. Pierwsza myśl była taka, żeby każdy z wzorów nazywał się tak, jak jedno z miejsc w Lizbonie. Później pomyślałem, że będzie to trochę nudne i nie do końca przekaże emocje związane z tym, jak my osobiście odczuwamy każdy z tych wzorów. Dlatego też postanowiłem, że dobrze będzie zestawić azulejos z motywem czegoś ulotnego, pewnej emocji, stanu, jak np.: uśmiech, tęcza itd.  W ten sposób zaczęliśmy szukać pomysłów. Spędziliśmy kilka dni na poszukiwaniu konkretnych zestawień. Pozbieraliśmy tych słów kilkadziesiąt. Potem siedzieliśmy, patrzyliśmy na azulejos i zastawialiśmy się, która zbitka słowna będzie najbardziej odzwierciedlać to, co my czujemy, patrząc na dany wzór. Stąd właśnie wzięły się nazwy poszczególnych wzorów w kolekcji Lisbon Gold.

 

Lisbon Gold powstało z inspiracji Lizboną. Czy w przyszłości planujecie stworzyć kolekcję poświęconą innym miastom? W innych miastach też znajdziemy tyle azulejos?

Kuba: Myślę, że możemy już zdradzić nasz plan na następną kolekcję. Kolejna nasza propozycja poświęcona będzie temu, co nas  bardzo pociąga w Portugalii, czyli oceanowi. Nie planujemy na chwilę obecną przenosić poszukiwań wzorów na inne miasta, ale nigdy nic nie wiadomo.

 

Azulejos są niezwykle kolorowe, pełne radości, słońca, oddają naturę Portugalczyków. Czy myślicie, że w polskich domach, bardziej stonowanych, klasycznych znajdzie się miejsce na plakaty i kafelki z waszej kolekcji?

Kuba: Zdecydowanie tak. Polska ma rozwinięte własne tradycyjne wzornictwo, ale myślę, że tak naprawdę wzory azulejos nie są czymś tak bardzo egzotycznym, jak mogłoby się wydawać. Azulejos podobają się Polakom i myślę, że kolekcja Lisbon Gold ma szanse wejść na stałe do polskich domów.

Katie: Azulejos to pozytywna dawka energii. Wzory te są  na tyle uniwersalne i różnorodne, że uważamy, że znajdą się w wielu fajnych miejscach.

 

Jak wyglądało sam etap zakładania Wzorów Portugalii? Czy stworzyliście markę w Polsce czy w Portugalii?

Katie: Wzory Portugalii założyliśmy w Polsce, ponieważ oferujemy produkt, który chcemy sprzedawać w naszym kraju. Chcemy Lizbonę przenieść do Polski razem z jej wzornictwem, ciepłem i chillem. Wzory Portugalii to produkt polski, a my jesteśmy wciąż Polakami.

 

Internet jest potężnym środkiem przekazu informacji. Jeżeli czegoś szukamy, najpierw szukamy tego online. Sieć nie oddaje jednak w pełni magii tradycyjnych sklepów czy bazarów. Myśleliście o tym, żeby otworzyć sklep stacjonarny w Polsce?

Kuba: Sklep stacjonarny to jeszcze daleki plan, ale myślimy o nim powoli, natomiast już teraz wiemy, że będziemy mieć swój własny sklep internetowy. W zasadzie to już od jakiegoś czasu nad nim pracujemy.

 

Czy zastanawialiście się nad poszerzeniem waszej  działalności o inne przedmioty?

Kuba: Oczywiście, że tak. Wszystko jest w planach. Notes z pomysłami jest bardzo pojemny i z każdym dniem pojawia się ich coraz więcej.

Katie: Słuchamy też głosów od naszych fanów, którzy pytają: „kiedy będą koszulki, kiedy będą etui na telefony?”. Zapytań jest mnóstwo, dlatego też niedługo będziemy robić nowe rzeczy do domu oraz ciekawe gadżety.

 

Koszulki, kalendarze, etui na telefony... Wszystko to brzmi bardzo interesująco. Ja jako kobieta zapytam, czy planujecie również kolekcję biżuterii inspirowaną azulejos?

Kuba: Planujemy taką kolekcję, ale jest to jeszcze tajemnica. W związku z tym, że chcemy, żeby wszystkie nasze produkty były dobrze wykonane potrzebujemy czasu na znalezienie odpowiednich materiałów, które będą służyć przez wiele lat. Niedługo będziemy mogli zdradzić więcej informacji.

wzory portugalia wzoryportugalii lisbon gold ceramika

Fot. wzoryportugalii.pl.

Wybór Enter The Room

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user data