„Jako naród jesteśmy bardzo serio. I to jest niepotrzebne. Nie potrafimy patrzeć z dystansem. Ale jaka jest moja radość, gdy trafię na kogoś, kto potrafi się pośmiać z polskiego zakompleksienia. To też jest ciekawa część nas”  — opowiada Alicja Biała, której wystawę „Polska” można oglądać w Leica 6x7 Gallery do 22 września.

Alicjo, mówisz, że zależy ci na Polsce – co za tym konkretnie się kryje?

Dokładnie to. Że mi zależy. Że się nie odwrócę i nie wyjadę na zawsze, gdzieś hen hen, na bezludną wyspę. I że nigdy nie przestanę sprawdzać, czy ta Polska jeszcze oddycha. Nie przestanę słuchać, czytać wiadomości, wreszcie — głosować i wypowiadać się à propos Polski stanu. Bo mi zależy. Nie tyle na Polsce, co po prostu — na świecie. Ale to za Polskę czuję się z jednej strony odpowiedzialna, a z drugiej mam prawo do jej skrawka poprzez wyrośnięcie na polskiej tożsamości, a teraz także współtworzenia jej.

 

Jaki miałaś obraz/definicję Polski w głowie, zanim przystąpiłaś do pracy nad książką „Polska” i akcją „Polską bez obrazy”? 100-lecie odzyskania niepodległości to dobry czas, aby przemyśleć polskość, zredefiniować czy może zdefiniować na własny użytek?

Wyprowadziłam się z Polski zaraz po maturze. Zawsze miałam wrażenie, że Polska mnie goni, ściąga w dół. A z drugiej strony rodzina, w końcu polska, miłość do języka, do sarkazmu, ironii, czarnego poczucia humoru i bardzo ważna miłość do książek i prasy. Przez to Polska wzbudzała we mnie bardzo mieszane emocje, ale przez większość czasu mojej edukacyjnej emigracji byłam dumna z Polski i jej postępów. Zmieniło się to po wyborach i zwycięstwie prawicowej partii. Wtedy zalała mnie fala pesymizmu. Dopiero przy pracy nad tym projektem zobaczyłam światełko w tunelu — liczba osób myślących podobnie jak ja i siłujących się z polskością jest olbrzymia, osób nierozumiejących potrzeby zamykania siebie (i innych) w ciasnych pojęciach: Polska, naród, suweren, polskość, patriotyzm, my, wy, oni, tamci, zdrada, zdrajcy, i tak dalej. Fuj! Myślę, że 100-lecie odzyskania niepodległości to dobry czas, aby uwolnić się od podległości tym hasłom i ludziom, które je głoszą.

3 polska alicja biaa leica 

Twoje prace są dla mnie wyrazem ironii i pewnego dystansu, zarówno wobec bieżących spraw, jak i naszego bagażu historycznego. Zastanawiam się, jak jest z ich odbiorem. Czy jako naród nie jesteśmy zbyt serio? Czy sztuka może przebić balonik narodowej dumy? 

Mam nadzieję, że może i dlatego właśnie robię to, co robię. Jako naród jesteśmy bardzo serio. I to jest niepotrzebne. Nie potrafimy patrzeć z dystansem. Ale jaka jest moja radość, gdy trafię na kogoś, kto potrafi się pośmiać z polskiego zakompleksienia. To też jest ciekawa część nas. 

2 polska alicja biaa leica 

Jak wpadłaś na pomysł wykorzystania tradycji peregrynacji w twoim projekcie, który spotkał się z dużym odzewem? 

Świetlicki powiedział, że darzy sentymentem staropolski zwyczaj peregrynacji, dlatego zdecydowaliśmy się na zrobienie podobnej akcji i wysyłkę trzech kolaży w Polskę niczym obrazów związanych z katolicyzmem. Udało nam się wyjść ze sztuką do ludzi, ożywić ją. Zgłosiło się ponad 200 osób i cały czas dołączają kolejne. Dla mnie jest to o tyle ciekawe, że nasz eksperyment się udał: sprowokowaliśmy część społeczeństwa do spotkania, do rozmowy o sztuce i Polsce. Kolaże znalazły się w rękach prezydentów miast, pojechały na Kongres Kobiet, odwiedziły prywatne mieszkania, a nawet szkoły. Jedno jest pewne — skoro tylu chętnych zgłosiło się po prace, przyjmując tę sztukę zupełnie bezinteresownie, dla własnej uciechy, to jeszcze Polska nie zginęła. 

 

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

Drodzy Państwo! Robert Biedroń, człowiek który powinien być premierem, prezydentem, ministrem sprawiedliwości, ministrem cyfryzacji, ministrem edukacji narodowej, ministrem energii, ministrem finansów, ministrem gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, ministrem infrastruktury, ministrem inwestycji i rozwoju, ministrem obrony narodowej, ministrem przedsiębiorczości i technologii, ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej, ministrem rolnictwa i rozwoju wsi, ministrem sportu i turystyki, ministrem spraw wewnętrznych i administracji, ministrem spraw zagranicznych, ministrem środowiska, ministrem zdrowia oraz marszałkiem, wice marszałkiem sejmu oraz wszystkimi posłami i prezesami partii równocześnie (nieprawdaż?), nominował wczoraj Magdalenę Środę do przejęcia jednej z trzech podróżujących prac. Tym samym Ojciec Tadeusz Rydzyk trafia w dobre ręce w samo Boże Ciało. #polskabezobrazy dziś obiecuję wrzucić więcej zdjęć na stronę 💥 link o co chodzi in bio.

Post udostępniony przez BIALA (@alicjabiala)

Chciałam też zapytać o samą pracę nad kolażami. Jak wybierałaś tematy i znajdowałaś materiały do „wycinanek”? 

Tematy wybierałam bardzo intuicyjnie. Potem równie intuicyjnie sięgałam do gazet, magazynów, internetu, własnych zbiorów rodzinnych, ale też robiłam sama zdjęcia, gdy pozostałe źródła zawodziły. Większość prac była przeze mnie najpierw szkicowana, rysowana gdzieś na serwetce, przy rozmowie, obiedzie u babci, winie z przyjaciółmi. Dopiero potem szukałam zdjęć potrzebnych do złożenia pomysłu. Do moich walk z polskością dołączył też w znacznym stopniu wydawca książki i założyciel Wydawnictwa Wolno, Jarosław Borowiec. To z nim omawiałam tematy, często nadganiając zapomniane (lub co gorsza nieobecne) lekcje historii, przeglądałam nazwiska, słuchałam perspektyw pokoleń wcześniejszych. Proces tworzenia tej książki to był z jednej strony proces terapeutyczny – musiałam się zmierzyć z własnymi kompleksami polskości. Z drugiej edukacyjny – musiałam wsłuchać się w „wykłady” wydawcy, mojej mamy, babć i dziadków. I wreszcie z trzeciej – bardzo społeczny: oprócz rozmów z rodziną i znajomymi zaczęłam w ferworze pracy nad „Polską” rozmawiać o polskości z taksówkarzami, paniami w warzywniaku, sąsiadami i ludźmi w internecie. Z ludźmi, z którymi zazwyczaj nie prowadzę dialogu. Nagle zaobserwowałam samą siebie zadającą im niewygodne pytania. Czekałam na to, co padnie z ich ust. Trawiłam, przesypiałam, zalewałam, mieszałam, szukałam, wycinałam. Powstało. Trochę przypadkiem, a trochę teraz sobie myślę; w sposób przewidziany i oczywisty — musiało powstać. Musiało ze mnie wyjść – wybuchnąć. 

4 polska alicja biaa leica 

Od kilku lat przebywasz poza Polską. Jaki jest jej obraz według ciebie poza naszymi granicami? Co sądzą o nas obcokrajowcy? 

Ci, co naprawdę śledzą politykę międzynarodową, są szczerze zdziwieni, dlaczego się cofamy. Pytają, co się stało. „Niestety” większość moich zagranicznych przyjaciół czyta, interesuje się. Nasze rozmowy są coraz smutniejsze. Z drżeniem oczekuję pytań o nadchodzące wybory i ich wyniku. Mam nadzieję już tylko, że duży procent obywateli poczuje się do wzięcia odpowiedzialności i pójścia do urn. Być może naiwnie, ale mam nadzieję, że będę jeszcze mogła powiedzieć coś pozytywnego przy międzynarodowym stole. 

 

Więcej  o wystawie przeczytacie TUTAJ

 

Sobota 22 września to ostatni dzień wystawy „Polska” w Leica 6x7 Gallery (Warszawa, Mysia 3). Z tej okazji można wziąć udział w porannym spotkaniu z Alicją Białą w warszawskim WuWu barze, jak i w finisażowym oprowadzaniu artystki po wystawie o godzinie 15:00.

1 polska alicja biaa leica

Fot. materiały prasowe / prace Alicji Białej publikujemy dzięki jej uprzejmości i Leica 6x7 Gallery

Instagram enter The Room

object(stdClass)#938 (3) { ["error_type"]=> string(23) "OAuthRateLimitException" ["code"]=> int(429) ["error_message"]=> string(178) "You have exceeded the maximum number of requests per hour. You have performed a total of 947 requests in the last hour. Our general maximum limit is set at 500 requests per hour." }

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items