A dokładnie redakcja najpierw porządkuje (wiosenne porządki!), a następnie się kremuje. A zachęciła nas do tego polska marka Yope produkująca ekologiczne kosmetyki i środki czystości.

Pachnące lawendą, zieloną herbatą i bambusem albo bezzapachowe. Do czyszczenia powierzchni w łazience, do szyb i luster, jak również uniwersalne. Takie nowe środku czyszczące od marki YOPE zachęcają do porządków. Przede wszystkim jednak wyróżniają się swoimi przyjaznymi dla użytkowników i środowiska recepturami. 

„Wykorzystane przez nas w produkcji środki powierzchniowo czynne są pochodzenia roślinnego oraz szybko ulegają biodegradacji. Ponadto substancje zapachowe spełniają kryteria IFRA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Substancji Zapachowych), nie zawierają piżma nitrowego lub policyklicznego, a dodatkowo kompozycje zapachowe bambus i zielona herbata nie zawierają alergenów. Żaden ze składników nie był testowany na zwierzętach, a wszystkie produkty są niezwykle wydajne dzięki pistoletowi rozpylającemu produkt w postaci drobnej mgiełki", zapewnia Karolina Kuklińska-Kosowicz, twórczyni marki YOPE.

1 yope

Mnie osobiście oczarowały również kremy do rąk od YOPE bazujące na naturalnych olejkach i ekstraktach roślinnych. W metalowych, nieco oldschoolowych tubkach, w odcieniu pudrowego różu z charakterystyczną dla marki identyfikacją graficzną. Bardzo ładne, ale przede wszystkim liczy się przecież zawartość. Zaraz po odkręceniu tubki możemy poczuć piękny zapach (mój ulubiony to imbir i drzewo sandałowe, ale jest też szałwia i zielony kawior oraz herbata i mięta). Konsystencja jest dość lekka, choć zarazem bogata. Kosmetyk z łatwością wmasujemy w skórę, szybko odczuwając ulgę, zwłaszcza kiedy borykamy się z przesuszeniem naskórka i potrzebujemy go zregenerować.

Paulina Klepacz

 

Z marką YOPE zaprzyjaźniłam się już jakiś czas temu, kupując ich mydło z werbeną. Urzekło mnie opakowanie i intensywny, ale niedrażniący zapach. Teraz poszłam o krok dalej i sięgnęłam po środki czystości, bo w końcu nadeszła wiosna i wypadało odświeżyć mieszkanie. Nie będę tu nikogo oszukiwać – sprzątanie należy do najmniej lubianych przeze mnie czynności, więc nawet najfajniejszy produkt i dobra muzyka w tle jakoś niesamowicie mi go nie umilą. Natomiast płyn do mycia szyb i luster marki YOPE, który wpadł w moje ręce, na pewno ma kilka plusów. Po pierwsze jest bezzapachowy, więc nie jest tak, że po kilku minutach czyszczenia zaczyna doskwierać nam chemiczny zapach. Zresztą w ogóle w produktach YOPE chemii nie znajdziecie. 90% składników wspominanego płynu jest pochodzenia naturalnego lub o niskim stopniu przetworzenia, wszystko bezpieczne dla środowiska. I jeszcze te piękne opakowania! Normalnie wszelkie środki czystości muszę chować gdzieś głęboko w półkach, tymczasem produkty od YOPE bez problemu mogą zdobić łazienkę. 

Aleksandra Nowak 

3 yope

4 yope

5 yope

6 yope

Fot. materiały prasowe