Opson to po grecku jedzenie. Taką nazwę noszą kolejne operacje Interpolu i Europolu wymierzone w oszustów, którzy stoją za podrabianą w Unii Europejskiej żywnością. W autentyczność jakich produktów powinniśmy wątpić?

Czy wysoka cena gwarantuje nam autentyczność produktu? Czy ekologiczna żywność zawsze zasługuje na miano zdrowej? W Unii Europejskiej wśród najczęściej podrabianej żywności figurują również spożywcze artykuły luksusowe oraz te z metką ekologicznych. Dla oszustów opłacalna jest zarówno sprzedaż detaliczna produktów najdroższych, jak i artykułów o niższych cenach, ale na masową skalę. Na jakie jedzenie powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?

Na szczycie list najczęściej podrabianej żywności znajduje się oliwa. Produkt bardzo zdrowy, o ile jest efektem odpowiedniej obróbki. Liczne badania dowodzą, że istnieje wyraźna korelacja między ilością spożywanej oliwy a zdrowiem osób ją spożywających. W latach 50. A. Keys porównał mieszkańców siedmiu krajów – USA, Finlandii, Holandii, Włoch, Jugosławii, Japonii i Grecji. Na Krecie, gdzie odnotował największe wówczas spożycie oliwy, ilość przypadków chorób układu krążenia była najmniejsza. Według raportu czasopisma medycznego Lancet z 2013 roku najdłuższą obecnie średnią długością życia w Europie cieszą się Hiszpanie – także potentaci przemysłu oliwnego  którzy rocznie spożywają ponad 13 litrów bogatego w kwasy nienasycone oleju z oliwek. Problem w tym, że oliwa oliwie nierówna i zawartość nie każdej butelki zagwarantuje nam korzyści zdrowotne.

fake food jedzenie europa 4

Zbawienne składniki zawiera tylko oliwa extra virgin, a taka, zgodnie z unijnymi rozporządzeniami, musi spełniać szereg kryteriów. Powinna być sporządzona z owoców zerwanych prosto z drzewa, do 24 godzin wcześniej, niepoddana oczyszczaniu i przetwarzaniu. Na półkach naszych sklepów sporo oliw z extra virgin ma niewiele wspólnego. Zastanowić powinny nas oznaczenia takie jak: oliwa z oliwek, z pierwszego tłoczenia, rafinowana. Najgorsza jest ta ostatnia. Otrzymuje się ją z oczyszczonej oliwy lampante, która w pierwotnej formie nie nadaje się do spożycia, a kiedyś, jak sugeruje nazwa, była wykorzystywana jako paliwo do lamp oliwnych. Samo słowo virgin także nie daje nam żadnej konkretnej gwarancji, gdyż odnosi się tylko do metody mechanicznego tłoczenia. Extra virgin i virgin to wcale nie to samo.

fake food jedzenie europa 2 

W jaki sposób wprowadza się konsumentów w błąd? Przede wszystkim prawo unijne zezwala na oznaczanie kraju butelkowania jako kraju produkcji. W ten sposób włoscy producenci oliwy extra virgin dodają do butelek zaledwie kilka procent najwyższej jakościowo oliwy, a resztę butelki zapełniają najtańszą hiszpańską oliwą, często właśnie lampante. Włoskie organizacje przestępcze idą o krok dalej. Oznaczają swoje produkty jako organiczne a rozcieńczają zużytymi olejami do smażenia. Skoro nie możemy ufać etykietkom, jak rozpoznać oryginalny produkt? Po pierwsze – cena. Wyprodukowanie oryginalnej oliwy jest stosunkowo drogie i nie ma się co oszukiwać, że najtańsze produkty dorównają najdroższym. Przeważnie te najdroższe dają nam pewność autentyczności. „Przeważnie” to niestety słowo klucz. Po drugie – stemple. Warto sprawdzić, czy na butelce jest zamieszczona chroniona nazwa pochodzenia (PDO) i chronione oznaczenie geograficzne (PGI). Oliwy posiadające takie unijne oznaczenia są poddawane dodatkowej weryfikacji autentyczności. Po trzecie – smak. Prawdziwą oliwę da się rozpoznać. W Hiszpanii karierę robią oleoteki, w których oliwy smakuje się jak wino. Rada dla początkujących? Świeża, autentyczna oliwa pozostawia w tyle gardła charakterystyczne uczucie pieczenia.

fake food jedzenie europa

Oliwa to jednak niejedyny produkt, do którego powinniśmy podchodzić z dystansem. Miejsce drugie na liście wątpliwych produktów zajmują ryby. Są one często wymieniane między firmami z różnych krajów, dokumentacja jest fałszowana, a same ryby poddawane chemicznej obróbce, by mogły udawać świeże. Wystrzegać należy się przede wszytskim ryb w puszkach. Hiszpańskie śledztwo prowadzone w ramach programu Labelfish wykazało, że co 10 puszka na rynku z tuńczykiem lub anchois zawiera inne, gorsze jakościowo ryby.

Często podrabiane bywają również drogie włoskie i hiszpańskie szynki, chociażby kultowe prosciutto lub serrano. Wysoka cena nie da nam pewności autentyczności również w sprawie kawioru czy win. Co gorsza, im droższe wino, tym częściej podrabiane. Dziś najwięcej amatorów czerwonego wina znajdziemy w Chinach. Aby zapobiec kolejnym oszustwom, oddział domu aukcyjnego Christie’s w Hongkongu po prezentacjach degustacyjnych komisyjnie niszczy butelki. Oszukiwać można również na mleku – np. krowie sprzedawać jako kozie – czy przyprawach, które łatwo zabarwić. Bardzo często podrabiany bywa miód, który jest sztucznie dosładzany. Przekręty dotyczą także alkoholu. W Europie Środkowo-Wschodniej najczęściej podrabia się wódkę, na Zachodzie pojawiają się fałszywe markowe alkohole np. rum czy whisky.

eko eco

Prawdziwa epidemia podrabiania dotyczy produktów ekologicznych. W roku 2014 Państwowa Inspekcja Handlowa wykazała, że aż co piąty produkt z oznaczeniem symbolizującym żywność ekologiczną nie spełnia norm przewidzianych dla takich produktów. Nie jest tajemnicą, że żywność ekologiczna jest znacznie droższa od tej standardowej. Moda na zdrowe odżywianie to jednak jeden z dominujących globalnych trendów, dlatego coraz więcej osób jest gotowych słono zapłacić za ekologiczne, zdrowe, świeże produkty. Sęk w tym, że nie wszystkie z nich są warte swojej ceny. Aby produkt mógł ubiegać się o miano ekologicznego, musi zawierać conajmniej 95 procent składników ekologicznych. Przy jego produkcji zakazane jest stosowanie sztucznych nawozów, w grę nie wchodzą też modyfikacje genetyczne, a ilość substancji dodatkowych ma być ograniczona do minimum. Naprawdę ekologiczne produkty poznamy teoretycznie po słowach „eko”, „bio” lub „organic”, ale co istotne, przede wszystkim po prostokątnym znaku graficznym przedstawiającym dwanaście białych gwiazdek ułożonych w kształt liścia z przecinającą je białą kreską na jasnozielonym, gładkim tle. Samo określenie „produkt ekologiczny” zawarte na opakowaniu nie gwarantuje nam żadnej pewności, co do metod wytwarzania żywności. 

Co robić, by nasze organizmy nie stały się śmietnikami, do których trafiają produkty o tylko pozornie wysokiej jakości? Sprawdzajmy dokładnie, co jemy i pijemy. Podstawowe oględziny opakowania może nie zapewnią nam stuprocentowej pewności, ale z pewnością nie zaszkodzą. Czytajmy etykiety, sprawdzajmy stemple, daty ważności, poświęćmy dodatkową chwilę na analizę opakowania. Gdy smak jakiegoś produktu wydaje nam się dziwny, lepiej podarujmy sobie jedzenie. Szczególnie, gdy dotyczy to jednego z wymienionych produktów żywnościowych. Zaopatrujmy się w sprawdzonych miejscach, kupujmy produkty zaufanych marek, a warzywa czy owoce od konkretnych dostawców na targach. W końcu jedzenie to zdrowie, ale tylko jeżeli mamy pewność, że zostało przygotwane w odpowiedni sposób i składa się z dobrej jakości składników. Mimo wszystko: smacznego!

fake food jedzenie europa 3

commons.wikimedia.com

Wybór Enter The Room

300 x 250

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user data