Podniecające, bulwersujące, śmieszne, wycinane przez cenzorów, kultowe. Sceny erotyczne w filmach budzą emocje i bywają lepiej pamiętane niż reszta fabuły. Do tego dochodzą jeszcze spekulacje, czy aktorzy faktycznie seks na planie uprawiali czy tylko udawali…

Momenty były. Czasem nieważne, czy film był dobry czy zły. Dyskutujemy o scenach seksu, zwłaszcza tych odważnych, które wypadają bardzo naturalnie. Jednak w większości wypadków te sceny są tylko odgrywane. Choć może słowo tylko nie jest tu na miejscu. Bo na planie aktorzy muszą się często nieźle nagimnastykować, aby widzowie mieli przyjemność z oglądania, a najlepiej, żeby poczuli podniecenie. Oczywiście mówimy tu o filmach, gdzie sceny stosunku nie ograniczają się do schematu: dotarcie do łóżka – cięcie – papieros po wszystkim. W historii kinematografii są filmy, które zawierają sceny niemal ocierające się o pornografię czy w całości za pornograficzne uznane ze względu na dominujący w nich temat seksu. Można tu wspomnieć choćby Kaligulę, Salò, czyli 120 dni Sodomy czy Ostatnie tango w Paryżu. Są to filmy skoncentrowane wokół tematu seksualności, która zwykle ma nie tylko szokować, lecz także być środkiem wyrazu twórców filmu. W końcu film to jedna z dziedzin sztuki, a ta ma nas poruszyć, więc wszystkie chwyty są teoretycznie dozwolone.

Antychryst

Sceny stosunku nagrywane są przez okrojoną do minimum ekipę, aby zapewnić aktorom jak najwięcej intymności. Ich narządy płciowe często są w maskującej bieliźnie lub zostają oklejone taśmą. Jeśli reżyser chce mieć na ekranie prawdziwy stosunek, to najczęściej zatrudniani są do tego aktorzy porno jako dublerzy. Tak było właśnie w Nimfomance Larsa von Triera, sztandarowego reżysera, który w swoich filmach operuje motywami seksualności i znany jest z pokazywania śmiałych scen seksu. Sławni aktorzy rzadko jednak decydują się na odbycie prawdziwego stosunku na planie, choć już odgrywanie i odsłanianie ciała akceptują. Przyznają przy tym, że nie jest to łatwe, ale większość z nich traktuje to jako kolejne aktorskie zadanie, a swoje ciało jako kostium, narzędzie gry.

Wstyd

Maja Ostaszewska godzi się na odważne sceny, kiedy mają one istotne znaczenie dla fabuły. Poza tym uważa, że seksualność jest integralną częścią naszego życia i jest tak samo ważna jak nasza sfera uczuciowa. W dzisiejszych czasach, w filmach współczesnych, nie widzę powodów dlaczego te tematy powinny być tabu. Bardzo często opowiadają bardzo wiele o postaciach, o problemach, tęsknotach postaci, które gramy. Jeśli tylko mam poczucie, że te sceny są tak samo ważnymi scenami jak te nierozbierane, to się wtedy na nie godzę. Nie godziłabym się na nie, jeśli te sceny byłyby wyłącznie po to, by po prostu pokazać na ekranie kawałek nagiego ciała, kiedy czułabym, że jestem przedmiotowo potraktowana przez scenarzystów czy reżysera. Wtedy nie ma mowy, ale kiedy trzeba służyć historii, to nagość jest takim samym kostiumem jak każdy inny – powiedziała w jednym z wywiadów.

Tu można wrócić do Nimfomanki uznawanej przez niektórych za film pornograficzny. Jednak pamiętajmy, że opowiada on historię kobiety uzależnionej od seksu. Podobnie jak Wstyd Steve’a McQueena z Michaelem Fassbenderem, który również gra seksoholika. Na ekranie widzimy go często nagiego, podczas licznych stosunków z kolejnymi przygodnymi partnerkami. Jednak to wszystko ma sens w kontekście historii, której osią są problemy, których seksoholizm jest odbiciem i nie jest to wcale wesoła historia. Sam Fassbender doceniony za swoją rolę wyznał, że największą trudność miał dopiero z oglądaniem siebie na ekranie w rozbieranych scenach.

Hardkor disko

Można zaryzykować stwierdzenie, że w dzisiejszym rozerotyzowanym świecie seksualność to temat rzeka. Może być ona problemem sama w sobie, może być wyrazem problemów lub złudnym środkiem na ich rozwiązanie. Dlatego coraz więcej tej seksualności jest też w kinie, w tym w polskim. Śmiałe sceny można było ostatnio zobaczyć w Hardkor disko Krzysztofa Skoniecznego, Płynących wieżowcach Tomasza Wasilewskiego czy W imię… Małgośki Szumowskiej, która niemal w każdym swoim filmie umieszcza scenę seksu. Joanna Kulig w Sponsoringu Szumowskiej zagrała jedną z dziewczyn sypiających z mężczyznami za pieniądze. I tu nie obeszło się bez odgrywania stosunku, a aktorka tak wspomina pracę: Wszystko odbyło się bardzo profesjonalnie, minimum ekipy na planie, części intymne oklejone taśmą. Czułam się komfortowo. 

Sponsoring

Mniej pozytywne wspomnienia z kręcenia łóżkowych ujęć ma Bogusław Linda (m.in. Przypadek Krzysztofa Kieślowskiego, Szamanka Andrzeja Żuławskiego): Kobieta leży, ja leżę uniesiony na łokciach nad nią. Staram się jej nie przygnieść, bo leżę nad nią przez dwie godziny. Ustawiane są światła. Ona poprawia piersi, bo chce, by dobrze wyglądały. Rekwizytorka szczypie ją w sutki, żeby sterczały. Lewa pierś jej opada, więc błaga operatora, żeby przestawił kamerę. A ja na tych łokciach wiszę... 

Przypadek

Grażyna Szapołowska też wspomina o początkowych trudnościach w odgrywaniu scen erotycznych: Było onieśmielenie, niewiadoma, jak zareaguje filmowy partner. Ja przeważnie żartowałam, ale ze strachu. Kosztowało mnie to dużo zdrowia i nerwów. Zastanawiałam się, jak to odbierze rodzina, publiczność, czy nie przesadzam. Ale z czasem było coraz łatwiej zrzucać ciuszki. Przy pierwszych rozbieranych scenach w filmie „Zapach ziemi” byłam stremowana i miałam gęsią skórkę, kolejne to już była rutyna.

Medium

Sceny seksu budzą tym większe emocje, im mniej są standardowe. W większości przypadków wciąż mamy jednak do czynienia z lądowaniem w łóżku i klasycznymi pozycjami. Redaktorzy Nudografii.pl doliczyli się w polskich filmach 71 przypadków pozycji misjonarskiej i 59 przypadków pozycji na jeźdźca. Dlatego pewnie większość z tych scen nie zapada nam w pamięć. Dlatego miłą odmianą są takie sceny jak choćby ta z amerykańskiego dramatu Blue Valentine, który wyreżyserował Derek Cianfrance, gdzie grany przez Ryana Goslinga bohater serwuje swojej partnerce (Michelle Williams) oralne pieszczoty. Niby nic, jednak wyróżnia się na tle nudnych, klasycznych scen stosunków, pozostając blisko życia.

W mainstreamowym kinie coraz częściej poruszane są też wątki homoseksualne i taki też seks jest w związku z tym pokazywany. Tu warte uwagi są takie filmy jak Życie Adeli, Czarny łabędź, Kill your darlings czy Tajemnica Brokeback Mountain. Słynną scenę lesbijskiego seksu wyreżyserował też David Lynch w Mulholland Drive.

Życie Adeli

Tajemnica Brokeback Mountain

Wśród filmów, gdzie aktorzy zdecydowali się odbyć stosunek przed kamerami można wspomnieć 9 piosenek Michaela Winterbottoma z 2004 roku, który jednak nie spotkał się z aprobatą krytyków, Imperium zmysłów (1976) czy wspomnianego już Kaligulę (1979). Film ten obfitujący w njróżniejsze orgie nie był wystarczająco kontrowersyjny dla jego producenta Boba Guccione, który na własną rękę dokręcił jeszcze kilka scen, które uznano za porno w czystej postaci. Oczywiście nie obeszło się bez skandalu i ingerencji cenzury.

Kaligula

Pozostając w temacie orgii, trzeba wspomnieć o ostatnim filmie Pier Paolo Passoliniego Salò, czyli 120 dni Sodomy, inspirowanym utworami Markiza de Sade. Opowiada on o grupie faszystów, którzy porywają kilkoro młodych chłopców i dziewcząt, aby przy ich pomocy realizować swoje najbardziej perwersyjne fantazje. Jest to jeden z filmów zakazanych, uważanych za arcydzieło.

Salò, czyli 120 dni Sodomy

Ostatnie tango w Paryżu (1972) też można zaliczyć do kultowych dziś filmów, które po swoim powstaniu spotkały się z zakazem emisji. Co więcej, reżyser Bernardo Bertolucci został pozbawiony na 5 lat włoskiego obywatelstwa za szerzenie pornografii. Udział w produkcji zdrowiem przypłaciła Maria Schneider. Niespełna 20-letnia wówczas aktorka wprawdzie odgrywała sceny z 48-letnim Marlonem Brando, jednak na planie musiała zmierzyć się z nieplanowanymi zmianami w scenariuszu jak seks analny z użyciem masła. Brando stosunek symulował, ale łzy przerażenia Scheider były autentyczne. Choć rola przyniosła młodej aktorce rozgłos, to przez kilka lat dochodziła ona do siebie, m.in. lecząc się w szpitalu psychiatrycznym.

Ostatnie tango w Paryżu

Na koniec jeszcze kilka kadrów, które zostają zapamiętane na długo. Kultowe filmy z lat 90. jak Oczy szeroko zamknięte, czyli ostatni film Stanleya Kubricka. W Pokucie na pamięć i wyobraźnię działa zarówno sceneria stosunku, czyli biblioteka, jak i zielona suknia, w której gra Keira Knightley. Spragnionym niepokojących relacji między rodzeństwem można polecić Marzycieli Bertolucciego oraz artykuł o kazirodztwie i sztuce Wszystko zostaje w rodzinie.

Oczy szeroko zamknięte

Pokuta

Jestem miłością

Marzyciele

Młoda i piękna

Korzystałam z serwisu nudografia.pl, fot. materiały prasowe

Wybór Enter The Room

Instagram enter The Room

object(stdClass)#914 (3) { ["error_type"]=> string(23) "OAuthRateLimitException" ["code"]=> int(429) ["error_message"]=> string(179) "You have exceeded the maximum number of requests per hour. You have performed a total of 1020 requests in the last hour. Our general maximum limit is set at 500 requests per hour." }

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items