Senność, kłopoty z koncentracją, bóle głowy, bóle mięśni… A przede wszystkim ogromne zmęczenie, brak siły na cokolwiek. To nie grypa, przemęczenie czy wymówka dla lenistwa. To poważna przypadłość.

Syndrom chronicznego zmęczenia (z angielskiego Chronic Fatigue Syndrome, w skrócie CFS) to choroba znana od 1988 roku. Mimo tego wciąż mamy kłopoty z jej rozpoznawaniem i akceptowaniem jako jednostki chorobowej, a nie zwykłego przemęczenia, przeziębienia czy symulowania po prostu. CFS objawia się przede wszystkim ogromnym wycieńczeniem (nawet rano po przespanej nocy czy bez podejmowania wysiłku fizycznego), bólami mięśni i stawów (potrafi czasem unieruchomić w łóżku), wzmożoną sennością w ciągu dnia, problemami z pamięcią i koncentracją. O chronicznym zmęczeniu mówi się, kiedy powyższe objawy utrzymują się przez około pół roku.

Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych 9 na 10 przypadków chronicznego zmęczenia pozostaje nierozpoznane. Standardem są opóźnienia w rozpoznaniu sięgające około roku. Składa się na to zarówno mała świadomość pacjentów, jak i konieczność wykluczenia przez lekarza chorób tarczycy, cukrzycy, depresji i innych o podobnych objawach. W dodatku wielu lekarzy wciąż sceptycznie podchodzi do choroby, wobec której liczne metody diagnostyczne pozostają bezskuteczne. Niektórzy też niesłusznie uważają, że jej przyczyn należy przede wszystkim szukać w psychice.

Tymczasem czym szybsze rozpoznanie choroby i podjęcie leczenia, tym dla pacjentów lepiej, gdyż jest to przypadłość mocno utrudniająca normalne funkcjonowanie. Często wpędza ludzi w bezrobocie, izoluje od znajomych. Na szczęście jest światełko w tunelu dla chorych i szansa na szybsze rozpoznawanie CFS. Niedawno amerykański Instytut Medycyny przygotował wyczerpujące sprawozdanie, w którym nacisk położono na to, że chroniczne zmęczenie to wielonarządowa choroba przewlekła. Zasugerowano też zmianę nazwy na Systemic Exertion Intolerance Disease, co ma podkreślać chorobowy status w odróżnieniu od zmęczenia, które naturalnie odczuwane jest pod koniec dnia.

 

Poza tym naukowcy odkryli kilka kluczowych zakłóceń w systemach immunologicznych u pacjentów z przewlekłym zmęczeniem, co powinno mieć wpływ na jego diagnozowanie i leczenie. Mady Hornig, profesor epidemiologii na Columbia University Mailman School of Public Health, zbadał próbki krwi chorych w różnych fazach. Zwłaszcza w początkowej fazie we krwi stwierdził wysokie stężenie cytokin, białek mających wpływ na naszą odporność i funkcjonowanie całego organizmu.

Syndrom chronicznego zmęczenia to poważna choroba cywilizacjyna. Dotyka ona głównie osoby po 40. i 50. roku życia, jednak nie jest to regułą. Trudna do zdiagnozowania i leczenia (zwykle ogranicza się ono do doraźnej pomocy, niwelowania konkretnych objawów) może mieć duży negatywny wpływ na stan emocjonalny i funkcjonowanie w społeczeństwie.

Fot. pixabay.com

Wybór Enter The Room

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user data