Dwie pisarki, artystki, zdolne i wyzwolone kobiety, które zapałały do siebie namiętnym uczuciem. Ich relacja ewoluowała, jednak wciąż pisały do siebie z troską, ciepłem, zainteresowaniem, a przy okazji inspirowały się wzajemnie do pracy twórczej. 

Uznana pisarka Virginia Woolf i początkująca poetka Vita Sackville-West. Obie zamężne. Poznają się w 1922 roku na jakimś obiedzie, obracają się we wspólnym, arystokratyczno-literackim towarzystwie. Przypadają sobie do gustu. Są sobą zauroczone, ale znajomość rozwija się powoli. Woolf wydaje w swoim wydawnictwie utwory 10 lat młodszej Vity i podziwia ją za to, że potrafi iść za swoimi uczuciami, ma romanse z innymi kobietami (zarówno Vita, jak i jej mąż, dyplomata Harold Nicholson mieli na swoim koncie homoseksualne przygody). W końcu wybucha między nimi szalone uczucie, które doprowadza Woolf do stworzenia w 1928 roku „Orlanda: biografii”, utworu inspirowanego Vitą. Miłość w końcu wygasa, zostaje za to silna, bliska przyjaźń. Piszą do siebie nieprzerwanie przez 20 lat do samobójczej śmierci Virginii. 

 

Styczeń 1927

Posłuchaj, Vito – zostaw swojego męża i pojedźmy do Hampton Court, zjeść razem obiad nad rzeką i spacerować w ogrodzie przy blasku księżyca. Wrócimy późno do domu, wypijemy butelkę wina i wtedy zdradzę Ci wszystkie rzeczy, które kotłują się w mojej głowie w milionach, miliardach. Za dnia ich nie ma, w ciemnościach błądzą po rzece. Pomyśl o tym. Posłuchaj mnie, zostaw męża i przyjdź.

Virginia

 

Mediolan, 21 stycznia 1927

Jestem już tylko rzeczą, która pragnie jednego: Virginii. Skomponowałam piękny list do Ciebie w czasie bezsennej, koszmarnej nocy, ale to wszystko na nic: tęsknię za Tobą desperacko, tak po prostu, po ludzku. Ty, w swoich niezliczonych, wyszukanych listach, nigdy nie napiszesz tak podstawowej frazy jak ta, może nawet nigdy nie poczujesz tego. Ale wierzę, że teraz będziesz już pamiętała o tej małej uczuciowej szczelinie. I pewnie jesteś w stanie ubrać ją w tak wspaniałe słowa, że straci choć trochę ze swojej przyziemności. Dla mnie to zwyczajna, nieplastyczna materia. Tęsknię za Tobą nawet bardziej niż sądziłam, choć zdawałam się być dobrze przygotowana na tę tęsknotę. A ten list jest następstwem mojego bólu. To niesamowite, jak stałaś mi się droga. Przypuszczam, że jesteś przyzwyczajona do takich wyznań. Do diabła z Tobą, zepsute stworzenie: nie potrafię sprawić, abyś mnie pokochała bardziej, oddając się Tobie z daleka. Jednak, moja Kochana, nie mogę być oschła wobec Ciebie, bo zbytnio Cię kocham. Zbyt mocno. Nie wiesz, jak potrafię być okrutna wobec ludzi, których nie darzę uczuciem. Wyniosłam to okrucieństwo do poziomu sztuki. Ale Ty złamałaś moje mury obronne. Jednak w ogóle nie żałuję.

Vita

 

Sierpień 1941 [podczas niemieckiego nalotu bombowego na Wielką Brytanię]

Właśnie przestałam mówić do Ciebie. To wydaje się bardzo dziwne. U nas panuje wręcz perfekcyjny spokój, a ja właśnie zaniosłam świeże kwiaty do twojego pokoju. A wokół Ciebie spadają teraz bomby. Co mogę powiedzieć, poza tym, że Cię kocham i przyszło mi przeżywać ciche, samotne wieczory, siedząc i myśląc o Tobie. Najdroższa – pozwól mi mieć nadzieję… Dałaś mi takie szczęście…

Virginia

Opracowanie graficzne Małgorzata Stolińska dla enter the ROOM

Instagram enter The Room

object(stdClass)#935 (3) { ["error_type"]=> string(23) "OAuthRateLimitException" ["code"]=> int(429) ["error_message"]=> string(179) "You have exceeded the maximum number of requests per hour. You have performed a total of 1046 requests in the last hour. Our general maximum limit is set at 500 requests per hour." }

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items