Pas cnoty. Występuje w anegdotach, rozpala wyobraźnię. Miał pojawić się w średniowieczu, bronić czystości i dziewictwa, choć może to być tylko mit. Pewne jest, że dziś to jeden z gadżetów wykorzystywanych w praktykach BDSM. Niektórzy uważają, że może być też ochroną przed gwałtem. 

Kobieta równała się w średniowieczu niemal szatanowi. Każda – czy to świecka, czy mniszka – miała myśleć tylko o cielesnych rozkoszach, być tą siłą, która zwodzi mężczyzn na manowce, odciąga ich od konstruktywnej pracy. Więc pas cnoty uważano za średniowieczny wynalazek, a przynajmniej powszechnie wtedy wykorzystywany. Miał się przydawać zwłaszcza rycerzom czy kupcom, którzy wyruszali na wojny i wyprawy handlowe na długie miesiące lub lata. Prawda jest taka, że pasy takie zna już historia starożytna, jednak ich szersze wykorzystywanie przypada dopiero na XIX wiek. Tak. A te, które miały funkcjonować w średniowieczu i być wykonane z żelaza i skóry, nie mogły istnieć. Inaczej zazdrośni mężowie po powrocie do domu zastawaliby żony w grobach, ponieważ otarcia od żelastwa powstawałyby przy każdym niemal ruchu, dochodziłoby do infekcji i szybkiego zgonu, biorąc pod uwagę ówczesny stan higieny i medycyny. Jednak pasy cnoty, w które zakuwano biedne białogłowy, idealnie pasowały do średniowiecza nazywanego ciemnymi wiekami. Współcześni badacze tego okresu jak na przykład Albrecht Classen z uniwersytetu w Arizonie twierdzą jednak, że nie ma żadnych dowodów, aby pasy cnoty wtedy funkcjonowały. Wzmianki o nich nie znajdziemy ani w literaturze pięknej,  ani w dokumentach sądowych. 

Ograniczanie sobie dostępu do seksu, dominowanie nad partnerem, o ile się godzi na taką grę, może być bardzo podniecające. 

Pierwsze prawdziwe pasy zostały wykonane dopiero w XIX wieku. Jako urzeczywistnienie mitu, który zaczęli rozpowszechniać antagoniści barbarzyńskiego średniowiecza. Pojawiał się on na przykład w renesansowych i oświeceniowych żartach. Mówiono, że nabożni rycerze wprawdzie zakuwali małżonki w pasy, ale kochankowie mieli kopię kluczy. Z jednej strony powstanie tych zabezpieczeń było więc spełnieniem erotycznych fantazji o kontrolowaniu seksualności drugiej osoby, wyrazem dominacji, z drugiej w takiej na przykład wiktoriańskiej Anglii było strzałem w dziesiątkężadnego masturbowania się, upominania, że ręce na kołdrze. Można było wysłać potomstwo czy żonę w daleką podróż bez obaw, że ktoś naruszy ich miejsca intymne. Oczywiście XIX-wieczne pasy były tworzone nie w oparciu o wyobrażenie tych średniowiecznych, czyli ciężkich, żelaznych, nadających się raczej do tortur. Chodziło raczej o samą ideę i nadanie jej nowoczesnego kształtu. Do ich produkcji wykorzystywano więc skórę, tkaniny.

Obecnie co jakiś czas pojawiają się pomysły na bieliznę antygwałtową. Wciąż są to wynalazki przeznaczone głównie dla kobiet. Choć może czasy się zmieniły, to jednak nasza mentalność wciąż jest gdzieś na poziomie średniowiecza, kiedy to kobieta była wszystkiemu winna a nie ewentualny kochanek. Tak, to kobieta powinna nosić rajstopy antygwałty dla swojego własnego dobra. Jednak ochrona przed gwałtami, zwłaszcza tymi, których dokonują tzw. dobrzy chłopcy, sąsiedzi, koledzy z pracy, a nawet mężowie czy partnerzy, powinna polegać przede wszystkim na zmianie myślenia, uświadomieniu tym wszystkim mężczyznom, że dopóki nie usłyszą entuzjastycznego tak z ust kobiety, to nie mają zgody na fizyczne zbliżenie. I usprawiedliwieniem dla nich nie jest zbyt krótka (w ich mniemaniu) spódniczka, głęboki dekolt czy mocno umalowane usta. Nic nie daje im prawa do seksualnego wykorzystania kobiety, która nie musi przez cały czas się kontrolować czy specjalnie ubierać, żeby potem nie było, że sama sprowokowała gwałt. 

Wróćmy jednak do spraw przyjemniejszych. Pas cnoty możemy sobie kupić. Dostępne są różne modele, zarówno w wersji dla kobiet, jak i mężczyzn. To gadżet wykorzystywany często przez praktykujących BDSM. Ograniczanie sobie dostępu do seksu, dominowanie nad partnerem, o ile się godzi na taką grę, może być bardzo podniecające. Bo fantazja o pasie cnoty sama w sobie nie jest zła, trzeba ją tylko odpowiednio wykorzystać, na przykład właśnie do budowania napięcia seksualnego. Bo na co dzień tak naprawdę nie jesteśmy w stanie kontrolować cudzej seksualności, co zresztą z gruntu jest niezdrowe. A jeśli ktoś chce nas zdradzić, to i tak to zrobi. Choćby w głowie. 

seks cnota3

Fot. flickr.com 

Wybór Enter The Room

Instagram enter The Room

object(stdClass)#952 (3) { ["error_type"]=> string(23) "OAuthRateLimitException" ["code"]=> int(429) ["error_message"]=> string(179) "You have exceeded the maximum number of requests per hour. You have performed a total of 1272 requests in the last hour. Our general maximum limit is set at 500 requests per hour." }

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items