Staramy się, żeby miejsca, w których spędzamy najwięcej czasu dawały nam poczucie bezpieczeństwa, były przyjazne i pobudzały kreatywność. Dopracowujemy każdy szczegół, żeby czuć się w nich komfortowo. Mniej wymagający jesteśmy, jeśli chodzi o przestrzeń miejską. Dlatego żyjemy w miastach pełnych chaosu z bijącymi po oczach bilbordami i telebimami. Czas to zmienić!

Wydaje nam się, że otaczająca nas przestrzeń wygląda ładnie tylko na wiosnę lub latem: jest dużo zieleni, na którą patrzymy, żeby się zrelaksować, wszystko kwitnie, po prostu chce się żyć. Niech słońce nas jednak nie zmyli, bo nadal spotykamy puste, niezagospodarowane miejsca. Są zwyczajne i nijakie, albo wręcz koszmarne, straszące. Niezagospodarowana przestrzeń nakłania nas do izolacji od społeczeństwa i zaszycia się w czterech ścianach, gdzie panuje nasz ład i harmonia. Oddalamy się od ludzi, bo nie chcemy przecież rozmawiać w obskurnych, brudnych parkach z połamanymi ławkami, bez śmietników, z psimi odchodami tu i tam. 

Zamiast się załamywać, że dookoła jest szaro, buro i ponuro, możemy to zmienić na lepsze i zaprojektować przestrzeń miejską. Właśnie ruszył program LECHSTARTER umożliwiający wykreowanie wymarzonego otoczenia, w którym będziemy chcieli nie tylko pracować, ale i wypoczywać. Widzimy przede wszystkim wady i braki, miasto to dla nas jedna wielkia betonowa bryła, ale na pewno mamy też pomysły, które mogłyby nadać mu nowe oblicze. Wystarczy podzielić się swoją ideą, jak sprawić, żeby żyło się wygodniej, ciekawiej, po prostu ładniej i... czekać na wygraną. A jest to w sumie milion złotych ufundowany przez Lecha Premium, który zostanie przekazany na realizację najlepszego z projektów.

W programie LECHSTARTER odwołujemy się do potencjału, jaki tkwi w społecznościach lokalnych. Każdy z nas jest żywo zainteresowany tym, aby w jego najbliższej okolicy było ładnie, żeby żyło się wygodnie. Pewnie wielu z nas ma pomysły na to, co można by w najbliższym otoczeniu zmienić. Zależy nam na tym, aby mobilizować społeczności lokalne, ponieważ jesteśmy przekonani, że tak jak Leszek Chmielewski pozytywnie wpływa na poznanych ludzi, tak mieszkańcy naszych miast mogą wpływać na siebie nawzajem i motywować do działania – mówi Karolina Hasińska, przedstawiciel Lecha Premium, organizatora akcji.

Swój pomysł możemy zgłosić do jednej z czterech kategorii konkursowych: zazielenianie – tworzenie obszarów zielonych w mieście, zmieniamy na ładne – renowacja lub adaptacja nieatrakcyjnych czy zaniedbanych obiektów w mieście, łączymy ludzi – tworzenie przestrzeni społecznych, miejsc spotkań społeczności lokalnej, promujemy technologie – rozwijanie nowoczesnych technologii służących podnoszeniu jakości życia w miastach.

Do akcji mogą zgłaszać się organizacje, fundacje, ruchy miejskie, wspólnoty lub inne podmioty mające osobowość prawną. Jeśli nie należymy do żadnej z wymienionych grup a mamy koncepcję zmiany, nic straconego. Wystarczy znaleźć organizację i przekonać ją do podjęcia się realizacji oraz zgłoszenia indywidualnego pomysłu. Na stronie projektu znajduje się link do największej w Polsce bazy organizacji pozarządowych, dodatkowo, aby ułatwić zmobilizowanie wybranej instytucji, na stronie znajduje się również zestaw materiałów promocyjnych informujących o akcji.

Koncepcje można wysyłać do 4 kwietnia, następnie przejdą one przez kilka etapów – od formalnej weryfikacji po ocenę jury, w którym znaleźli się eksperci od funkcjonalności i estetyki miejskiej oraz nowych technologii: Teresa Latuszewska-Syrda (Fundacja Urban Forms), Grzegorz Marczak (Antyweb.pl), Grzegorz Młynarski (Kwiatki Bratki) oraz Filip Springer (reportażysta i fotograf). Złożone propozycje będą rozpatrywane pod względem kreatywności, oryginalności, atrakcyjności, powszechnej dostępności oraz możliwie najszerszego zakresu oddziaływania i stopnia pożyteczności dla społeczności lokalnych. Wszystkie prace, które będą spełniać te wymogi zostaną poddane głosowaniu, które rozpocznie się 27 kwietnia. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w czerwcu i wtedy poznamy 25 zwycięskich projektów, które zostaną wdrożone i pozytywnie zmienią miejską przestrzeń. Gra jest warta świeczki, bo do zdobycia jest 5 grantów o wartości 100 tysięcy złotych i 20 mikrograntów o wartości 25 tysięcy złotych.

Nie trzeba być architektem, by rozsądnie zarządzać przestrzenią w mieście. Każdy człowiek może, a nawet powinien mieć wpływ na rozwój miast. Warto przeczytać książkę Życie między budynkami Jana Gehla, w której autor tłumaczy, jak sprawić, by miasto było atrakcyjne dla mieszkańców, a nie np. dla reklamodawców. Ta publikacja powinna stać się podręcznikiem dla inżynierów czy przedstawicieli władz lokalnych, którzy mają największy wpływ na stworzenie wartościowych miejsc. Wieszanie reklam i banerów na budynkach wbrew pozorom nie dodaje koloru przestrzeni miejskiej. Alternatywą dla nich bywają murale. Ale to nie jest jedyne rozwiązanie, jest ich masa, dlatego warto spróbować wprowadzić w życie kreatywne pomysły, żeby świat wokół nas stał się zwyczajnie ładniejszy.

Fot. materiały prasowe

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items