Rozkoszny zapach druku, delektowanie się pierwszym zdaniem świeżo zakupionej książki – kto nie zna tego uczucia? Okazuje się, że wielu. Jak pokazują statystyki, zatrważający procent Polaków znajduje się poza kulturą pisma. W 2015 roku lekturę co najmniej jednej książki zadeklarowało jedynie 37 procent badanych.

Powodów można upatrywać w rozwoju prasy brukowej, nowych mediów, Internetu. W dobie elektrogadżetów coraz trudniej skupić swoją uwagę na treściach dłuższych niż nagłówek artykułu, co z pewnością nie przyczynia się do zwiększenia znaczenia literatury. A jaki wpływ na nasze czytelnictwo i rozwój ma fakt dorastania wśród książek? Takie pytanie postawili włoscy ekonomiści z Uniwersytetu w Padwie, którzy przeprowadzili badania wśród 6 tysięcy mężczyzn w wieku 60-96 lat z dziewięciu europejskich krajów. Badacze dowiedli, że respondenci, którzy w wieku szkolnym mieli w domu więcej niż jedną półkę z książkami, lepiej radzili sobie z nauką. W dorosłym wieku łatwiej zdobywali pracę i zarabiali więcej niż ci z mniejszym dostępem do literatury.

Wnioski te nie są szokujące – wiadomo przecież, że kapitał kulturowy, znajomość literatury, sztuki i określonych form kultury wysokiej to coś, co plasuje jednostkę na drabinie społecznej. Opublikowany przez Bibliotekę Narodową raport o stanie czytelnictwa w Polsce z 2014 roku informuje, że 9 na 10 osób, które określają się jako nieczytające, często posiada także nieczytających znajomych i rodzinę. W przypadku aktywnych uczestników kultury czytelniczej, zależność ta jest odwrotna – ich otoczenie to ludzie czytający. Jak podkreślają autorzy raportu dowodzi to, że czytanie, choć jest czynnością na ogół wykonywaną w samotności, jest zjawiskiem społecznym.

4 book ksiazka czytamy interior bookshelf

Włoscy badacze zauważają, że dom pełen książek wskazuje na wysoki status społeczno-ekonomiczny jego mieszkańców. Czy znaczy to, że czytelnictwo nie jest sposobem spędzania czasu tak bardzo egalitarnym, jak zwykło się sądzić? Biblioteka Narodowa podaje, że wysoki poziom czytelnictwa oraz przebywanie wśród osób czytających, ze statystycznego punktu widzenia, związane są zwykle z posiadaniem wyższego wykształcenia, większym zadowoleniem z osobistej sytuacji zawodowej oraz stabilnością finansową. Być może nie każdy może sobie pozwolić na luksus posiadania książek, szczególnie takich, które potem nie są czytane, a służą raczej za atrakcyjny bibelot?

Nie ulega wątpliwości, że literatura powinna być ważnym elementem w życiu każdego człowieka, szczególnie dziecka. Aby było to możliwe, powinno się dotrzeć do nieczytających, dlatego tak ważne są akcje, kampanie i festiwale promujące czytanie. Zwiększenie czytelnictwa nie musi wiązać się z powiększaniem domowych księgozbiorów – są biblioteki (tradycyjne i cyfrowe), czytelnie, świetlice, nieodpłatny bookcrossing. Co więcej czytanie książek jest... zdrowe! To świetny sposób na stymulację mózgu i zdolności kognitywnych – a to, jak wiadomo, opóźnia demencję. Oprócz tego, regularne oddawanie się lekturze jest doskonałą rozrywką. Jak pisał Umberto Eco: „Ignorant przeżywa i przeżyje tylko swoje życie, a my [czytelnicy] przeżyliśmy ich mnóstwo”. Zatem – żyjmy bardziej, książki w dłoń!

3 book ksiazka czytamy interior bookshelf

Fot. pexels.com

Wybór Enter The Room

Instagram enter The Room