„Bertolucci właściwie przez całą swoją karierę stara się ponownie stracić dziewictwo” – podsumował filmografię reżysera Terrence Rafferty w recenzji „Marzycieli” napisanej dla „The New York Timesa”. W tym roku mija dwadzieścia lat, odkąd do kin trafił inny film Włocha – „Ukryte pragnienia”. Historia dziewiętnastoletniej Lucy to jednak nie tylko opowieść o seksualnej inicjacji i konfrontacji młodości z dojrzałością. Jest kilka powodów, dla których większość osób, które znam (a w tym ja sama), najchętniej wraca właśnie do tego filmu Bertolucciego.

Znów przyszło lato. Dni zrobiły się długie i leniwe. Z pewnością nie tak leniwe, jak kiedyś, gdy etap wakacji był jakimś zatrzymaniem w czasie, odcięciem od normalności i symbolicznym przejściem od jednego okresu życia do drugiego, dyktowanym szkolnym harmonogramem. A jednak wciąż, gdy słupki termometrów przesuwają się w górę, a miasto zaczyna pachnieć cytrusami i potem, pozwalam sobie na odrobinę więcej lenistwa. Myślę, że jest ono po prostu wpisane w DNA lata. Nawet pomimo natłoku obowiązków, dni wydają się rozciągać jak guma, noce są duszne i parne, więc nie sposób usnąć ciężkim snem, nie zaliczyć żadnych pobudek, leżeć spokojnie, żeby nie zmiętosić prześcieradła na wszystkie możliwe strony. Właśnie w takie dni (i przede wszystkim wieczory), mam ochotę otworzyć butelkę wina, odpalić papierosa, siedząc na parapecie i włączyć film „Ukryte pragnienia”. I nie tylko ja, bo wiem, że jest to również na wpół grzeszna przyjemność co najmniej 7 innych osób, które znam. Dlaczego ta dość prosta fabuła Bernarda Bertolucciego wciąż cieszy się tak dużym powodzeniem? Dlaczego, mimo początkowej negatywnej reakcji krytyków, stała się pozycją kultową; jednym z ulubionych filmów widzów – nie tylko kobiet? I jakich nowych znaczeń „Ukryte pragnienia” nabrały po upływie 20 lat od swojej premiery?

Myślę, że głównym powodem, dla którego obraz z Liv Tyler chce się oglądać po raz kolejny i kolejny, jest fakt, że Bertolucci stworzył film skupiony na nostalgii, co więcej: wzbudzający nostalgię w każdym widzu z osobna. Założenie to wydaje się banalnie proste, a nawet tandetnie sentymentalne, ale jeśli dłużej się nad nim zastanowić, odsłoni przed nami całe spektrum emocji, zapachów, smaków, dźwięków, wspomnień. Sentymentalność to dziś postawa niemodna. Wypada nam myśleć o przyszłości lub o tym, co tu i teraz, a taplanie się w przeszłości wyzwala poczucie winy. A przecież dobrze czasem wrócić do tego, co było, skonfrontować się ze swoimi dawnymi postawami i spostrzeżeniami, zobaczyć, jak wiele jest w nas jeszcze z dawnych nas. W „Ukrytych pragnieniach” przeszłość cały czas daje o sobie znać, przenika do teraźniejszości, jest nieodłącznym składnikiem bieżących zdarzeń. Dziewiętnastoletnia Lucy przyjeżdża do idyllicznej Toskanii odwiedzić przyjaciół zmarłej matki i dowiedzieć się prawdy o swoim biologicznym ojcu. Młoda Amerykanka wywraca do góry nogami życie skupionej we Włoszech bohemy w wieku średnim. Trudno się dziwić – w końcu Lucy to wyjątkowo rzadki przypadek w świecie, do którego przybywa, bo dziewczyna jest prawdziwą dziewicą i co istotne: chciałaby to zmienić.

1 ukryte pragnienia liv tyler aktorka Aerosmith

Lucy przyjeżdża do małej miejscowości koło Sieny z kilku powodów i każdy z nich jest na swój sposób sentymentalny. A: nastolatka stąpa ścieżkami matki i poznaje tych samych ludzi – tylko że już o dobre dwie dekady starszych. Przedziera się przez poszarzałe zdjęcia i zacierające się już słowa, by poradzić sobie z tęsknotą i stratą, której jeszcze nie przepracowała, ale i lepiej zrozumieć matkę, która do tej pory w jakiś sposób jej umykała. B: Lucy podążając śladami Sary, stara się też odkryć własną tożsamość. A do zdefiniowania siebie potrzebna jest jej wiedza o ojcu. Musi znaleźć więc rozwiązanie zagadki z przeszłości i „przeegzaminować” potencjalnych podejrzanych o ojcostwo. C: Młoda Amerykanka ma też bardzo osobisty powód, by wrócić na północ Włoch. To tu poznała swoją pierwszą miłość – chłopaka o imieniu Niccolò. Ma nadzieję na ponowne spotkanie i trochę więcej soczystej akcji niż poprzednim razem.

Bohaterka grana przez Tyler ucieleśnia młodość, więc przybycie dziewczyny do toskańskiej willi odsyła większość postaci prosto do ich własnych wspomnień. W końcu Lucy jest tak podobna do matki i tak różna zarazem, że dawni przyjaciele Sary automatycznie przypominają sobie chwile spędzone z nieżyjącą już poetką. Patrząc na świeżą, stawiającą dopiero pierwsze dorosłe kroki Amerykankę, przenoszą się w czasie do momentu, gdy sami mieli nie więcej niż dwadzieścia kilka lat. Wspominają też dawny, sielski świat, którego kres zwiastuje budowa wieży telewizyjnej. Konfrontując się z młodością, konfrontują się również ze śmiercią i przemijaniem, co najdobitniej pokazuje przypadek chorego na raka brytyjskiego pisarza Alexa i Diany, która pod koniec filmu deklaruje, że chce wrócić do kraju swojego dzieciństwa – tam, gdzie jest brzydko, szaro i wilgotno.

„Ukryte pragnienia” działają trochę jak pamięć zapachowa, która nigdy się nie starzeje i zawsze odsyła nas bezpośrednio do zagrzebanych gdzieś głęboko emocji. Gdy nieoczekiwanie czujemy zapach malin, porzeczek czy jakikolwiek inny, kojarzący się z dzieciństwem, automatycznie się uśmiechamy, nasza podświadomość wyrzuca na wierz zapamiętane obrazy. Gdy oglądamy „Ukryte pragnienia”, nasza podświadomość również daje o sobie znać i w mniej lub bardziej bezpośredni sposób przypomina o pierwszych pocałunkach i pierwszym namiętnym dotyku, o burzy podkręcanych hormonami uczuć, o letnich podróżach, starych przyjaźniach, ważnych rozmowach – po prostu o wszystkim tym, co związane z ulotnym, trochę magicznym, bolesnym, podniecającym i szalenie intensywnym okresem schyłku dzieciństwa i początku dorosłości.

Film Bertolucciego kusi jednak również z innych powodów. Przede wszystkim ze względu na nasycenie wibrującą, ale i subtelną erotyką. Wszyscy obserwują Lucy, przyglądają się jej niesfornym jeszcze ruchom, smukłym opalonym nogom, jędrnym piersiom, które częściowo odsłania, pozując do rzeźby Ianowi. Po premierze „Ukrytych pragnień” francuskie feministki nie kryły oburzenia. Uważały, że Bertolucci uprzedmiotawia główną bohaterkę, czyni z niej bierny obiekt seksualny. Według nich cała fabuła filmu kręciła się wokół tego, kto wreszcie, brzydko mówiąc, zerżnie Lucy i jakby ją tu przekonać do tego, że czas już zacząć wreszcie pożycie seksualne. Dziś na film Włocha spogląda się chyba trochę łaskawszym okiem. Owszem, Bertolucci patrzy na Lucy po męsku, kamera obserwuje ją podobnie jak pojawiający się w willi kolejni młodsi i starsi przedstawiciele płci męskiej. Reżyser nie zamienia jednak Lucy w bezwiedną kukiełkę, nie czyni jej tylko odbiorczynią męskiego pożądania, jej także pozwala pożądać i snuć fantazje. Wysyła Tyler na ekspedycję, podczas której dziewczyna ma szansę poznać własne ciało, ale i dojrzeć emocjonalnie. Lucy sama podejmuje decyzje, ryzykuje, ale i zawraca z obranej ścieżki, gdy ma na to ochotę. A przede wszystkim jest postacią bardzo naturalną, pełnokrwistą, wielowymiarową i absolutnie ujmującą. W końcu choć to Bertolucci stał za kamerą, Lucy to przede wszystkim dzieło dwóch kobiet – autorki scenariusza Susan Minot i samej Liv Tyler.

 3 ukryte pragnienia liv tyler aktorka Aerosmith

W wywiadzie dla „Vogue’a” Minot opowiadała o swoim pierwszym spotkaniu z Bertoluccim i tym, w jaki sposób Włoch przedstawił jej pomysł na fabułę, zaznaczając, że dziewiętnastoletnia bohaterka jest dziewicą i ma zamiar stracić dziewictwo podczas letniego wyjazdu. „Muszę przyznać, że gdy to usłyszałam, serce podskoczyło mi do gardła. Pomyślałam, że mam przed sobą podstarzałego faceta, który ma po prostu ochotę spoglądać lubieżnie na młodą dziewczynę” – wyznała Minot. Później Bertolucci opowiedział jej jednak, że pomysł narodził się w jego głowie po tym, jak jego znajomi, angielscy artyści mieszkający we Włoszech, opowiedzieli mu podobną historię, o dziewczynie, która ich odwiedziła. Znany twórca poprosił Minot, by zgodziła się pracować nad scenariuszem właśnie dlatego, że chciał, by historia Lucy była opowiedziana przez kobietę, by to Minot nakreśliła damską postać.

I rzeczywiście w Lucy, ale i w Sarze jest bardzo dużo z amerykańskiej autorki. Minot pracowała nie tylko nad samym scenariuszem, ale napisała też wiersze matki Lucy; to jej ręczne pismo widzimy w cytowanych na ekranie fragmentach dziennika Lucy. To Minot postanowiła, że główną agendą Lucy nie będzie wcale stracenie dziewictwa. Owszem, temat inicjacji seksualnej był ważny, ale równie ważny, co dowiedzenie się prawdy o ojcu czy nawiązanie przyjaźni z umierającym Alexem. Przemiana Lucy z dziewczynki w kobietę nie odbywa się przecież tylko i wyłącznie dzięki penetracji. „Wielokrotnie, gdy spotykam się z czytelnikami, podchodzą do mnie młode kobiety i mówią, że „Ukryte pragnienia” to ich ulubiony film. Bardzo mnie to cieszy, bo naprawdę chciałam, żeby Lucy była prawdziwą dziewczyną” – przyznaje Minot.

Choć Lucy powstała w głowie amerykańskiej pisarki, ucieleśniła się w postaci Liv Tyler. I to debiutująca aktorka nadała jej ostateczny rys. W scenariuszu Lucy była dużo bardziej nieśmiała i zamknięta w sobie, to Liv sprawiła, że bohaterka olśniewa bezpretensjonalnością. Poza tym aktorkę i graną przez nią postać łączy znacznie więcej niż można by się spodziewać. Gdy Minot wymyśliła, że Lucy będzie szukać swojego ojca, nie wiedziała jeszcze, że rolę zagra Tyler, która dopiero kilka lat wcześniej dowiedziała się, że jej prawdziwym ojcem nie jest Todd Rundgren, a Steven Tyler - wokalista zespołu Aerosmith. Liv, córka modelki i rockowej piosenkarki Bebe Buell, także dorastała wśród starszych od siebie artystów i ciekawych osobowości. Przez dom Bebe przetaczały się takie postaci jak Elvis Costello czy Mick Jagger. Matka Liv miała w sobie sporo z Sary – podobnie jak filmowa poetka była niepokorną buntowniczką dorastającą w latach 70., piękną i mającą na koncie związki ze sporą ilością mężczyzn.

Liv pojechała na plan „Ukrytych pragnień” zaraz po tym, jak skończyła liceum. To w Toskanii obchodziła swoje osiemnaste urodziny i wspomina pracę nad filmem jako lato swojego życia. „To była najlepsza i najgorsza rzecz, jaka mi się przytrafiła. Ale raczej najgorsza, bo nigdy później nie było już tak dobrze!” – wspominała w jednym z wywiadów czas pracy na planie. Pewnie to samo mogłaby o pobycie w Toskanii powiedzieć Lucy. Tyler w rozmowach z dziennikarzami wciąż wraca to tych rajskich wakacji. Choć, jak przyznaje, nie byłą wtedy dziewicą, wciąż nie miała wielkiego doświadczenia i to właśnie w trakcie pracy nad „Ukrytymi pragnieniami” zaczęła snuć odważniejsze erotyczne fantazje; właśnie tam wyzbyła się amerykańskiej pruderii.

4 ukryte pragnienia liv tyler aktorka Aerosmith

Bernardo Bertolucci, twórca takich filmów, jak „Ostatnie tango w Paryżu” i „Marzyciele” wydaje się być mistrzem zmysłowych fabuł. Mało kto potrafi tak dobrze pokazać piękno ludzkiego ciała, opowiadać o seksie w sposób perwersyjny i subtelny jednocześnie, realistyczny, a jednak odwołujący się do kulturowych symboli. Scena, w której Liv traci dziewictwo z nieśmiałym, również niedoświadczonym Osvaldo, jest bardzo naturalna, a jednocześnie odsyła nas do mitologii pierwszego razu, która głosi, że powinien on być wyjątkowy i przeżywany z właściwą osobą. Bertolucci kpi z romantyzmu słowami podstarzałego M. Guillaume’a mówiącego w pewnym momencie: „Nie ma miłości, są tylko objawy miłości”, ale wystawia też filmowy pomnik uczuciom, którym ulegają młodzi.

„Muszę się przyznać, że jestem zdziwiony reakcjami prasy i krytyków, którzy po obejrzeniu tego filmu na festiwalu w Cannes wyrazili rozczarowanie, że tak wielki reżyser, jak Bernardo Bertolucci zajął się oto tak drobną, kameralną i nieważną sprawą, jaką jest konfrontacja młodości ze starością w jakiejś tam włoskiej wiosce. Tymczasem wydaje mi się, że on wyraził tu kwintesencję europejskości i że jest to założenie na miarę Ostatniego Cesarza, tyle że zrealizowane za pomocą subtelnych, skromnych (a więc europejskich) środków” – opowiadał kilka lat temu Tomasz Raczek w rozmowie z Zygmuntem Kałużyńskim dla „Onet.Film” w ramach cyklu „Perły kina”. „Ukryte pragnienia” to nie tylko zapętlona nostalgia, erotyzm i kolorowe obrazki z Toskanii. To także świadectwo zderzenia obyczajowości amerykańskiej z europejską. Nie bez powodu Lucy ląduje na półwyspie apenińskim, w jednej z kolebek kultury europejskiej. Dla nas, mieszkańców Starego Kontynentu, ten wyciszony film, ma więc szczególną wartość. Amerykanów pociąga natomiast wizja fascynującej, bezpruderyjnej i mocno zakorzenionej w wielowiekowej tradycji Europy. Tylko czy ta Europa jeszcze istnieje? Czy może zmierzch tak rozumianej europejskości i towarzyszących jej wartości to kolejny powód do nostalgii?

Dziś „Ukryte pragnienia” ogląda się inaczej. Emocje, które tak plastycznie odmalowuje Bertolucci są wciąż aktualne, ale przedstawiony przez niego świat, wydaje się być zanurzony w innej epoce. Lata 90. jawią się jako ostatni przystanek przed czasem absolutnej dominacji technologii i komercji. Z dzisiejszej perspektywy to dekada na swój sposób równie niewinna, co przyjeżdżająca do Toskanii Lucy. Nie znaczy to przecież, że ostatnie chwile XX wieku były w rzeczywistości wyzbyte wad, miały ich przecież mnóstwo. Upływ czasu rzucił jednak na nie nowe, cieplejsze światło. Cóż, tak właśnie działa czas i znów wracamy do punktu wyjścia, czyli słodko-gorzkiej nostalgii. „Ukryte pragnienia” są nią przesiąknięte. To film, który niezależnie od upływu lat pozostaje uniwersalny w swej warstwie wierzchniej odnoszącej się do ludzkich pragnień, słabości i popędów, a ewoluuje w warstwie głębszej, celowo użyję słowa: ukrytej, obrastając z każdym rokiem w nowe znaczenia, ale i skojarzenia każdego z widzów. I w tym chyba przede wszystkim tkwi sekret tego sensualnego, odrobinę bajkowego obrazu.

5 ukryte pragnienia liv tyler aktorka Aerosmith

Fot. kadry z filmu „Ukryte pragnienia”; materiały prasowe, youtube.com

Wybór Enter The Room

Instagram enter The Room

object(stdClass)#939 (3) { ["error_type"]=> string(23) "OAuthRateLimitException" ["code"]=> int(429) ["error_message"]=> string(178) "You have exceeded the maximum number of requests per hour. You have performed a total of 907 requests in the last hour. Our general maximum limit is set at 500 requests per hour." }

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items