Festiwal Warszawa Singera odbywa się już po raz trzynasty. Na jakie wydarzenie szczególnie warto zwrócić uwagę w tym roku? O rekomendacje pytamy dwie z organizatorek – Hannę Pałubę i Izabelę Teodorkiewicz. Spotykamy się w siedzibie Teatru Żydowskiego im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie, by porozmawiać nie tylko o samym festiwalu, ale i o kulturze żydowskiej oraz niedawnym zamknięciu teatru.

Od kilku lat obserwuję wzmożone zainteresowanie kulturą żydowską w Polsce i myślę, że duża w tym zasługa właśnie Festiwalu Warszawa Singera. Co tak ciekawi ludzi w kulturze żydowskiej?

Hanna Pałuba: Myślę, że kultura żydowska przeżywa dziś prawdziwy renesans. Jest mnóstwo festiwali i wydarzeń, podczas których jest ona prezentowana. Wydaje mi się, że Festiwal Warszawa Singera jest jedną z fajniejszych imprez, ponieważ pokazuje bardzo różne aspekty kultury żydowskiej. Muzyka jest głównym członem festiwalu, ale istotne są też: teatr, literatura, film, kuchnia i po prostu spotkania z ciekawymi ludźmi. Dzięki takiej formule, podczas festiwalu każdy może coś dla siebie znaleźć. W Warszawie mają miejsce ambitne spektakle i ciekawe koncerty, ale organizowany jest też choćby jarmark przenoszący nas w czasie do okresu przedwojennego.

 

Które tegoroczne wydarzenia związane z festiwalem polecają panie najbardziej?

Izabela Teodorkiewicz: Oczywiście wydarzeń jest mnóstwo, bo nasz program słynie właśnie z tego, że jest przepełniony; nasycony mnóstwem imprez o rożnym charakterze. Odbędą się zarówno duże, plenerowe koncerty, jak i kameralne spotkania czy warsztaty, podczas których będzie można tej kultury dosłownie dotknąć. Chętni będą mogli na przykład spróbować kaligrafii hebrajskiej i jidysz oraz przygotować tradycyjne dania. Myślę, że bardzo ciekawym punktem programu będzie koncert przygotowany we współpracy z Warszawską Opera Kameralną, podczas którego na placu Grzybowskim zagrane zostanie Requiem Mozarta. Myślę, że będzie to spektakularne wydarzenie. Oprócz tego zagra też fantastyczny Frank London i zespół The Klezmatics.

 

Z jednej strony ludzie, którzy przyjeżdżają na festiwal, to często osoby pochodzenia żydowskiego – kiedyś czy obecnie mieszkające w Polsce. Ci goście przyjeżdżają nawet z daleka, żeby wrócić do korzeni. Z drugiej strony pojawiają też osoby, które wcześniej nie miały za dużo do czynienia z kulturą żydowską, ale chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej. Jak panie zachęciłyby takich laików do zainteresowania się Festiwalem Warszawa Singera i kulturą żydowską w ogóle?

Hanna Pałuba: To prawda, że mamy bardzo szeroki wachlarz widzów. Odwiedza nas wiele osób, które opuściły Polskę po marcu ’68. Festiwal jest dla nich pretekstem, by poznać Polskę od nowa. Natomiast nie ma co ukrywać, że staramy się trafić też do młodszych widzów, zainteresować kulturą żydowską kolejne pokolenia i osoby różnych narodowości. Dlatego cały czas rozwijamy program i od dwóch lat organizujemy również Singer Jazz Festival, taki podfestiwal, podczas którego prezentowane są najnowsze osiągnięcia młodych, bardzo zdolnych artystów jazzowych.

W tym roku zaczynamy koncertem Jorgosa Skoliasa i braci Olesiów. W ramach Singer Jazz Festival zaprezentujemy również nowe trio Jachna/Wójciński/Buhl oraz duet Obara/Wania, jak również bardzo ciekawy projekt Francesco Bruno Ensemble’a, który przedstawi nam twórczość wybitnego włoskiego poety okresu wojennego Primo Leviego. Koncerty, jak co roku, będą się odbywały w klubie Pardon To Tu, ale również zagościmy w nowym klubie 12/14, dzięki uprzejmości właściciela, pana Tomka. W 12/14 oprócz koncertów będą odbywały się również imprezy towarzyszące. Myślę, że właśnie Singer Jazz Festival to dobra propozycja dla ludzi niezaznajomionych jeszcze z kulturą żydowską, ale chcących dowiedzieć się czegoś więcej.

Izabela Teodorkiewicz: Jednak Singer Jazz Festival to jest właściwie oferta dla melomanów, miłośników jazzu i nowoczesnych, awangardowych brzmień. Gdybym ja miała polecić jedno wydarzenie komuś niekoniecznie zaznajomionemu z kulturą żydowską, chyba powiedziałabym, żeby przyszedł na plac Grzybowski na koncert wspomnianego już przeze mnie zespołu The Klezmatics. Muzyka Klezmerów jest naprawdę niesamowita. Nie trzeba być melomanem czy mieć jakiejś dużej wiedzy o kulturze żydowskiej czy o muzyce, by odnaleźć się w tym, jednak trochę egzotycznym, ale i bardzo rytmicznym, żywiołowym brzmieniu. To jest naprawdę fantastyczna muzyka i chciałabym, by ludzie właśnie od takich doświadczeń zaczynali przygodę z muzyką i kulturą żydowską.

1 wywiad festiwal singera kultura zydowska enter the room

Wróćmy teraz do tych osób, które mieszkały kiedyś w Polsce, wyjechały i dziś ponownie ją odwiedzają. Z jakimi opiniami na temat dzisiejszej Polski się spotykacie? Za czym ci ludzie najbardziej tęsknili, co im się w tej współczesnej Polsce podoba, a co nie robi na nich najlepszego wrażenia?

Izabela Teodorkiewicz: Myślę, że trudno tutaj uogólniać. Spotykamy na przykład ludzi, którzy wrócili już na początku lat 90. i odnaleźli się w tej nowej rzeczywistości. Są też osoby, które po raz pierwszy zdecydowały się wrócić do kraju po kilkudziesięciu latach. Oczywiście ci ludzie zastają Polskę zupełnie inną, niż ta, w której żyli. Zawsze towarzyszy im jakiś żal – niezależnie od tego, jak potoczyły się ich losy po wyjeździe; czy świetnie sobie poradzili, czy też nie mogli się odnaleźć w nowych warunkach. I tak przez lata czuli, że byli zmuszeni opuścić kraj swojego dzieciństwa, kraj swoich rodziców i dziadków. To nie może być przyjemne. A jednak ci ludzie wciąż czują się z Polską związani, mają ją w swoim DNA. Z jakiegoś powodu wracają, wciąż mają sentyment do tego kraju. Często te powroty są jednak bardzo trudne. Bo kiedy odwiedzasz miejsca, które były ci kiedyś bardzo bliskie, a teraz już ich prawie nie rozpoznajesz, nie widzisz znajomych twarzy, możesz doznać rozczarowania. Niektórzy boją się takich konfrontacji z przeszłością, nie chcą wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Inni wręcz przeciwnie: są zachwyceni zmianami, cieszą się, że Polska się rozwija, chcą zobaczyć jak najwięcej. Duże wrażenie robi na nich również fakt, że dziś w Polsce można w ogóle otwarcie promować kulturę żydowską.

Hanna Pałuba: Fundacja Shalom realizowała jakiś czas temu film dokumentalny „Perecowicze” według pomysłu pani Gołdy Tencer. To był właśnie film o wychowankach łódzkiej szkoły im. Pereca, którzy wyjechali z Polski, a teraz opowiadają o swoich losach. Wystarczy sięgnąć po tę produkcję, by zobaczyć, że postawy mogą być skrajnie różne. Jedni lgną do Polski, chcieliby tu pomieszkać choć przez jakiś czas, inni wciąż mają w sobie traumę i nie chcą tu wracać.

 

Najnowszy Festiwal Warszawa Singera będzie inny niż pozostałe, ponieważ do tego czasu większość festiwalowych wydarzeń odbywała się w Teatrze Żydowskim. Myślę, że wszystkich nas nurtuje teraz pytanie, jaka będzie przyszłość Teatru Żydowskiego. Nie tylko budynku, ale i samej instytucji.

Izabela Teodorkiewicz: Obecna sytuacja jest dla nas bardzo trudna. To Teatr Żydowski był sercem festiwalu, odbywało się w nim kilka imprez dziennie, a w trakcie całego festiwalu nawet kilkadziesiąt.

Hanna Pałuba: Tutaj pracowaliśmy też nad kolejnymi projektami, wymyślaliśmy plan działania na kolejne lata.

Izabela Teodorkiewicz: Dla nas przyszłość teatru też jest na razie niestety zagadką. Nie wiem, jak odbyłby się tegoroczny festiwal, gdyby nie fantastyczna postawa dyrekcji Teatru Kwadrat. Dzięki nim mamy do dyspozycji jedną dużą scenę i dwie kameralne.

Hanna Pałuba: Nie damy jednak rady zaprezentować tegorocznych premier Teatru Żydowskiego. Niestety scena w Teatrze Kwadrat jest za mała i zagraniczni widzowie nie będą mieli okazji zobaczyć naszych spektakli. A bardzo zależało nam na spektaklu „Marzec ’68” Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego oraz „…coś jeszcze musiało być” Izabelli Cywińskiej…

 

Możliwe, że zainteresowanie festiwalem będzie w tym roku jednak jeszcze większe. Gdy teatr zamknięto z dnia na dzień, widzowie okazali się bardzo solidarni i tłumnie przybyli na spontanicznie zorganizowane przez państwa przedstawienia na placu Grzybowskim.

Hanna Pałuba: Byliśmy bardzo wzruszeni tym przywiązaniem widzów i reakcją warszawiaków. Dostajemy mnóstwo ciepłych słów i propozycji od różnych miejsc, żeby u nich gościnnie zaprezentować różne nasze projekty. I to właśnie robimy, część wydarzeń odbędzie się w synagodze, część u naszego nowego sąsiada, czyli w budynku Cosmopolitan, w którym mieszczą się fantastyczne koncepty kulinarne. Właśnie tam odbędzie się mini festiwal kulinarny. Nowością będzie też plebiscyt na najlepszą potrawę festiwalową, specjalne menu na tę okazję przygotują restauracje mieszczące się w pobliżu placu Grzybowskiego – także te, które normalnie nie specjalizują się w kuchni żydowskiej. Tak jak mówiłyśmy, program jest bardzo różnorodny i mam nadzieję, że mimo komplikacji tegoroczny Festiwal Warszawa Singera przyciągnie dużo osób ciekawych żydowskiej kultury.

* Pełen program tegorocznych wydarzeń dostępny jest na stronie festiwalu

3 wywiad festiwal singera kultura zydowska enter the room

Fot. Marcos Rodriguez Velo dla enter the ROOM

Wybór Enter The Room

Instagram enter The Room

object(stdClass)#7359 (3) { ["error_type"]=> string(23) "OAuthRateLimitException" ["code"]=> int(429) ["error_message"]=> string(179) "You have exceeded the maximum number of requests per hour. You have performed a total of 1309 requests in the last hour. Our general maximum limit is set at 500 requests per hour." }

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items