fot. pexels.com

Opowiem wam historię, która poruszy serce każdego bibliofila. Jest maj, warszawska starówka, Anno Domini 2016. Ja i on. Idziemy wyrzucić śmieci. Gdy dochodzimy do małego, okratowanego przybytku zwanego osiedlowym śmietnikiem zaczynamy odczuwać niepokój. Znacie to? Ekscytujące przeczucie, że zaraz coś się wydarzy. Sezamie, otwórz się!

Przed nami rządek kolorowych kontenerów: niebieskich, czerwonych i żółtych. Tajemnicza siła ściąga nasze spojrzenia, szyje wyciągnięte do granic możliwości, oczy jak księżyce w pełni. Oto one! Książki, mnóstwo książek! Starsze, nowsze, piękne i tajemnicze. Zbrukane towarzystwem obierków po ziemniakach, chusteczek i innych produktów ubocznych z okolicznych mieszkań. Wzruszeni ich losem, czułą opieką otaczamy te, które da się uratować. Wracamy do domu bogatsi o kilka worków literatury. Wśród nich jest mój ulubieniec. Perełka. Książka w cudownej zielonej oprawie z pozłacanymi brzegami kartek i pięknymi rycinami. Wspominałam już, że wolumin wydany został we Francji w XVIII wieku? Książka-zabytek na śmietniku! Czy to metafora stanu czytelnictwa w Polsce? Być może.

I gdzie tu szukać pocieszenia? Podpowiadam: w mediach społecznościowych! Facebook i Instagram to kopalnie interesujących i oddolnych inicjatyw związanych z książkami. Wśród nich są te, które darzę szczególnym uczuciem. Znacie @ładneokładki? Założycielu lub założycielko strony, kimkolwiek jesteś – dziękuję! Ten fanpage to prawdziwe kompendium pięknie oprawionych książek. Sami spójrzcie!

1 adne okadki instagram ksiazki book social media reading czytanie

1 2 adne okadki instagram ksiazki book social media reading czytanie

1 3 adne okadki instagram ksiazki book social media reading czytanie

Źródło: @ładneokładki

Nowe, stare, polskie, zagraniczne. Tematy poważne, książki kucharskie, opowiadania dla dzieci. Ładne okładki to prawdziwa uczta dla oczu i duszy! Można jednak powiedzieć: okej, zdjęcia fajnie wydanych książek, ale jaki to ma związek z czytelnictwem? Oddaję głos mojej przyjaciółce, fotografce:

„Faktycznie, znam tę stronę, ale chyba rzadko wyświetla mi się w facebookowym strumieniu. Prawda jest taka, że zawsze zdjęcia ładnych okładek – nie ważne, czy wrzuca je ktoś anonimowy na fanpage, czy znajomy – pobudzają mój apetyt na czytanie. Przy najbliższej okazji idę do księgarni i sprawdzam pozycję z fotki.

Nie wiem, jak wy, ja mam podobnie. Żyjemy w czasach krótkich komunikatów. Zdjęcie, grafika, post – ma być estetycznie, z jasnym przekazem. Nic dziwnego, że coraz więcej ludzi korzysta z Instagrama, gdzie możliwość pisania ograniczona jest do minimum. Chodzi o obraz. Warto wspomnieć, że hasztagiem #books oznaczone jest ponad 15 milionów postów. Jednak angielskim znacznikiem posługują się także polscy użytkownicy. Jednym z ciekawszych kont jest @strona17, na której znajdziemy zdjęcia książek w interesujących aranżacjach. Profil na Instagramie to nie wszystko, jest jeszcze blog z recenzjami, za którym stoją dwie autorki: „czytelniczki, miłośniczki literatury faktu i dobrze zaprojektowanych książek”. W zeszłym roku udzieliły wywiadu czytamrecenzuje.pl, w którym możemy przeczytać:  „Czasem ciekawe zdjęcie czy dobrze zaprojektowana okładka są w stanie przekonać kogoś do sięgnięcia po książkę. Instagram jest dla takich działań idealnym narzędziem – z założenia wyklucza trochę słowo pisane. Stąd też wykorzystujemy go do »opisywania« książek jedynie za pomocą obrazów”.

1

2

3

4

Źródło: @strona17

Obecnie jesteśmy świadkami powstawania coraz większej ilości kont, które udostępniają jedynie zdjęcia książek. Ma to sens? Jak najbardziej! Blogerzy i blogerki książkowi – podobnie jak ci od mody, jedzenia czy podróżowania – na prowadzonej działalności często zarabiają. I dobrze! Wydawnictwa chętnie wysyłają nowe tytuły do ludzi, którzy prowadzą #bookstagrams. Media społecznościowe generują zasięgi i sprawiają, że słupki sprzedaży idą w górę. Promowanie książek na Instagramie przekłada się na realne zyski. Są jednak konta, na przykład na Facebooku, które promują kulturę czytelniczą w inny sposób. Fanpage @bnpolona, projektu Biblioteki Narodowej, to strumień fragmentów sędziwych i cennych tekstów literackich, dokumentów i fotografii. Oglądając je, nieraz zaśmiewałam się do łez. Bardzo polecam! Dużo zoologicznych grafik ze zdigitalizowanych zbiorów Biblioteki Narodowej znajdziemy na profilu @stareobrazkizezwierzetami, którego autorem jest Łukasz Kozak, redaktor Polony.

2 polona instagram ksiazki book social media reading czytanie

2 1 polona blog instagram ksiazki book social media reading czytanie

Źródło: polona.pl

Zabawne, dziwaczne, absurdalne, rozczulające. Popularność treści udostępnianych przez konta, takie jak Polona czy Stare obrazki ze zwierzętami, może być wyrazem pewnej tęsknoty i sentymentu. W końcu nawet wyjęte z kontekstu, są symbolem wielowiekowego rozwoju kultury obrazu i słowa pisanego. Symptomatyczne jest to, że czytelnictwo można dziś promować przy pomocy krótkich komunikatów w mediach społecznościowych. I niewątpliwie jest to zjawisko pozytywne. Egalitaryzm Facebooka czy Instagrama sprawia, że posiadanie i czytanie książek może kiedyś przestać być jednym ze źródeł społecznej dystynkcji. Bo czytać może każdy. Ale nie wszyscy mogą sobie pozwolić na wejście do księgarni – bo brak czasu, pieniędzy. Bo nikt bliski nie powiedział, że dobrze jest czytać. Niech więc #bookstagrams rosną w siłę! A my? Lajkujmy, udostępniajmy, inspirujmy się, nabierajmy czytelniczego apetytu!

A jakie są wasze ulubione książkowe profile? Podzielcie się!

3 stare obrazki ze zwierzetami instagram ksiazki book social media reading czytanie

3 1 stare obrazki ze zwierzetami instagram ksiazki book social media reading czytanie

3 2 stare obrazki ze zwierzetami instagram ksiazki book social media reading czytanie

Źródło: polona.pl

Wybór Enter The Room

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items