Czy historię Europy da się opowiedzieć przez pryzmat żyjących na kontynencie zwierząt i roślin? Da się i udowadniają to twórcy „Mikrokosmosu” i „Makrokosmosu”. Ich najnowsza produkcja, „Królestwo”, właśnie wchodzi na ekrany polskich kin.

Najpierw przenosimy się o tysiące lat wstecz, do złotej ery lasów. Człowiek nie jest jeszcze panem przyrody. Koło siebie egzystują najróżniejsze gatunki. Ich przedstawiciele walczą ze sobą, ale wszystko odbywa się w zgodzie z prawami natury. W końcu, jak pisał Karel Čapek: „walkę stworzyła przyroda, nienawiść wynalazł człowiek”. W tej pierwotnej rzeczywistości bardzo ważna jest cykliczność. Po sobie następują kolejne pory roku, jedne zwierzęta są zjadane lub umierają ze starości, kolejne dopiero się rodzą. Wszystko toczy się niezmiennie przez setki lat. Aż na arenę wkracza człowiek. I nagle sytuacja pozostałych żyjących na Ziemi stworzeń zmienia się diametralnie.

Karel Čapek: „walkę stworzyła przyroda, nienawiść wynalazł człowiek”.

„Królestwo” to więc nie tylko opowieść o dzikiej, nietkniętej ludzką ręką przyrodzie, a również o historii lasów i o rozwoju cywilizacji. O relacjach nie ma się co oszukiwać – głównie toksycznych między naturą a człowiekiem. Tysiące lat temu Europa była praktycznie jednym wielkim lasem. Dziś po porastającej kontynent prapuszczy pozostała tylko Puszcza Białowieska. To właśnie w niej kręcono sporo scen, które oglądamy w „Królestwie”.

6 krolestwo film przyroda green peace puszcza bialowieska zwierzta animal planet animals forest nature

Film w reżyserii Jacques’a Perrina i Jacques’a Cluzauda zachwyca przede wszystkim kunsztem operatorskim. Zwierzęta możemy oglądać z tak bliska, że ich świat wydaje się wręcz namacalny. Nie zdarza się to w większości produkcji przyrodniczych. Zwierzęta są dosłownie obok, jesteśmy w stanie przyjrzeć się ich mimice i ruchom, zaobserwować nawyki, sposób poruszania i komunikacji. Tym samym wilki, wiewiórki, tarpany, żubry, sowy czy sarny awansują na pełnoprawnych bohaterów. Po seansie aż ma się ochotę dowiedzieć, w jaki sposób kręcono konkretne sceny, jak to się stało, że filmowcy podeszli tak blisko do zwierząt, bo momentami wydaje się to graniczyć z cudem.

Słabszym aspektem filmu są komentarze, które pojawiają się rzadko i nie wnoszą wiele; nie zdradzają nam właściwie żadnych danych czy ciekawostek, o których nie mieliśmy pojęcia. Taka oszczędna narracja nie kłóci się jednak z ideą filmu, bo w końcu twórcy chcieli, by to zwierzęta opowiadały swoją historię. Dosłownie. I to im się udało. Miłym akcentem jest głos Krystyny Czubówny, który wielu z nas odsyła do dzieciństwa i świetnie relaksuje. To wszystko sprawia, że „Królestwo” pozwala nam zwolnić, a nawet na chwilę się zatrzymać i przemyśleć nasze relacje z przyrodą. Jak z nią współżyć? Jak oduczyć się egoizmu? Jak szanować inne gatunki i tym samym żyć zdrowiej, bardziej świadomie, bliżej korzeni? To wszystko pytania otwarte, a twórcy chcą, by każdy widz znalazł na nie swoje własne odpowiedzi.

„Królestwo” pojawi się na ekranach polskich kin 16 września. Redakcja enter the ROOM objęła patronat medialny nad tytułem.

3 krolestwo film przyroda green peace puszcza bialowieska zwierzta animal planet animals forest nature

4 krolestwo film przyroda green peace puszcza bialowieska zwierzta animal planet animals forest nature

5 krolestwo film przyroda green peace puszcza bialowieska zwierzta animal planet animals forest nature

1 krolestwo film przyroda green peace puszcza bialowieska zwierzta animal planet animals forest nature

2 krolestwo film przyroda green peace puszcza bialowieska zwierzta animal planet animals forest nature

Fot. materiały prasowe

Wybór Enter The Room

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user data