Wraz z początkiem nowego roku nadchodzi pora wyznaczania sobie postanowień, celów, które chcemy osiągnąć oraz marzeń, które zrealizujemy. Oczywiście na współczesną modłę najlepiej gdyby cele były realistyczne, mierzalne i określone w czasie. Nie powinno ich być zbyt wiele; pamiętajmy, że silna wola i samodyscyplina mają swoje granice. Na liście najczęściej znajdują się dalekie podróże, zmiany w życiu zawodowym, smukła figura, wzięcie udziału w półmaratonie, ale tak naprawdę chyba wszystkie te życzenia można ująć trzema słowami – chcemy być szczęśliwi.

Czym jest szczęście? Na próbie odpowiedzi na to pytanie zjedli zęby filozofie, psychologowie, duchowni… Pojęcie, które z założenia powinno być najbardziej oczywiste na świecie – w końcu każdy z nas usiłuje je odnaleźć i uchwycić od dziecka – niejednemu spędza sen z powiek. A im więcej o nim myślimy, im bardziej próbujemy wrzucić w jakieś ramy, tym bardziej wydaje się odległe. Prowadząc małe śledztwo, można dojść do wniosku, że naukowe próby odnalezienia szczęścia mogą odrzeć je z magii. Warto rozważyć więc empiryczne podejście do tematu.

 

Serce kontra rozum

Rozsyłając zapytania do kulturoznawców, psychologów, etnologów dotyczące tego, czym jest szczęście, od czego zależy czy też badając to, czy jest pojęciem uniwersalnym, szybko można zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo elitarnym jest pojęciem. Ekspertów jest niewielu, nie są zbyt skorzy do dzielenia się na ten temat swoimi refleksjami albo twierdzą, że wszystko opisane zostało już w książkach.

Śledząc historię badań nad szczęściem, możemy zauważyć dwa bliskie podejścia definiujące ten obszar. Z „zachodniego” punktu widzenia, osadzonego głęboko w naszym kręgu kulturowym pochodzi podejście hedonistyczne, skupione wokół przyjemności samej w sobie, określające t,o jak czujemy się tu i teraz w różnych dziedzinach życia i czerpania pozytywów garściami. Z drugiej strony istnieje podejście eudajmonistyczne, w którym wszystko oscyluje wokół drogi i sposobów osiągnięcia szczęścia – głównie satysfakcji, jaka płynie z realizowania własnego potencjału. Władysław Tatarkiewicz, słynny polski filozof, określił szczęście „pełnym i trwałym zadowoleniem z życia”. Oczywiście na przestrzeni stuleci pojęcie szczęścia ewoluowało. Dawniej z uwagi na warunki życia, toczące się bardziej powszechnie wojny, szczęście oznaczało stan, w którym zaspokojone były podstawowe potrzeby człowieka. Innymi słowy szczęście w dużej mierze było synonimem bezpieczeństwa. W ciągu ostatnich 50 lat sytuacja się zmieniła i jak pisze w swojej książce „Kulturowe ramy zachowań społecznych: podręcznik psychologii międzykulturowej” prof. dr hab. Paweł Boski, szczęście skupia się głównie wokół jakości życia.

1 szczcie happyness happy smile enjoy your life

Istnieją jednak zupełnie inne koncepcje tego pojęcia. „W języku mongolskim szczęście to "adz dżargal" (dosł. "pozostać w powodzeniu"), ale w myśleniu mongolskim jest to tylko jeden z wielu aspektów bycia szczęśliwym. Zgodnie z tradycyjnymi kategoriami myślenia człowiek składa się z wielu tzw. sił życiowych, takich jak suld (żywotność), hiimori (inny rodzaj żywotności, bardziej jak witalność), dzaja (los), hiszig i bujan (bogactwo), czy właśnie adz (powodzenie). Człowiek rodzi się z pewną "ilością" tych sił życiowych, ale też można je "przywołać", "zachować" czy pomnożyć w ciągu swojego życia poprzez odpowiednie, właściwe zachowania. W wyniku niewłaściwego postępowania, można je utracić. Powiedziałabym, że szczęście jest to pewien stan, kiedy układ tych sił życiowych danej osoby jest w harmonii z otaczającym go światem nie tylko w wymiarze społecznym, ale też i kosmicznym” – opowiada dr Oyungerel Tangad, mongolska badaczka kultury, absolwentka Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej na UW.

Psychologowie poświęcają coraz więcej uwagi na badania nad czynnikami decydującymi o tym, jak ludzie oceniają swoje samopoczucie w krótko- i długotrwałej perspektywie, szukając związków między stanem materialnym, kulturą a nawet płcią i tym jak wpływają one na stan określany „szczęściem”. Wśród elementów, które pomagają wprawić „szczęście” w naukowe ramy i je zbadać, znajdują się takie czynniki, jak: optymizm (wiara w to, że mamy na coś wpływ, że nasze działania mają znaczenie – interesujące jak ta definicja różni się od polskiej definicji optymizmu), jakość relacji z otoczeniem i bliskimi, umiejętność radzenia sobie ze stresem oraz spójność między wyznawanymi wartościami a zachowaniem.

Część wniosków z badań nad szczęściem zaskakuje: kobiety oceniają swój poziom szczęścia niżej niż mężczyźni. Szczęście może być też powiązane z cechami osobowości – neurotykom trudniej odczuwać szczęście niż ekstrawertykom. Osoby będące w związkach małżeńskich również oceniają swój stan jako bardziej szczęśliwy niż te pozostające w innego rodzaju bliskich relacjach. Istnieje również pewien związek między poczuciem szczęścia a coraz częściej odsuwaną na bok duchową stroną egzystencji – okazuje się, że dbałość o życie duchowe również sprzyja szczęściu.

2 szczcie happyness happy smile enjoy your life

Zdaniem psychologa Edyty Zając „szczęście jest możliwe tylko wtedy, kiedy jest wypadkową dbałości o różne sfery życia. Począwszy od ciała – tego czy o nie dbamy, zapewniając mu wystarczającą ilość snu, ruchu, czy odżywiamy się prawidłowo. Poprzez chęć rozwoju – zwiększania kompetencji, skupienia się na nauce nowych rzeczy, rozwijaniu pasji, a na aspekcie duchowym kończąc. Niezależnie od tego, czy wyznajemy jakąś religię czy nie, autorefleksja i samoświadomość poprawiają nasze samopoczucie, przybliżając nas do świadomości swoich potrzeb i ich zaspokojenia, a tym samym szczęścia”. Warto unikać narzekania, skupiania się na przeszłości, myślenia i wypowiadania się negatywnie na swój temat. Należy pamiętać o odpoczynku i relaksie, a także o swoich podstawowych potrzebach takich jak sen czy drobne przyjemności. „Im częściej pozwalamy sobie na wdzięczność, bycie tu i teraz, docenianie własnego życia, tym bardziej czujemy się szczęśliwi i radośni” – dodaje nasza rozmówczyni.

Zgodnie z wynikami badania World Happiness Report z 2016 roku, w czołówce najszczęśliwszych narodów na świecie znajdują się kraje skandynawskie, m.in. Dania, Norwegia, Finlandia. Wysokie miejsce przypadło w udziale Kanadzie, Holandii, Nowej Zelandii i Australii, Kostaryce i Puerto Rico. Polska znajduje się w środkowej części skali, zajmując 57. pozycję wśród 157 przebadanych krajów.

 

Co na języku, to i w głowie

Szczęście jest głęboko zakorzenione w każdej kulturze, może być nazywane kompletnie odmiennie oraz wiązać się z innymi zachowaniami czy odczuciami, ale jest elementem, który istnieje na całym świecie niezależnie od szerokości geograficznej. Część kultur ma swoje bardzo szczególne wyrażenia, które opisują szczęście. Ostatnio coraz częściej korzysta się z angielskiego terminu „mindfulness”, nawiązującego do bycia „tu i teraz”. Furorę robi słowo, do niedawna nikomu nie znane, a teraz będące na ustach wszystkich – duńskie „hygge” – będące trudną do zdefiniowania mieszanką przytulności, bezpieczeństwa, ciepła, komfortu i przyjemności. Pewnie niedługo na fali znajdzie się norweskie „koselig”, szwedzkie „nysa” czy duńskie „gazelig”, ale nie powinno to dziwić, bo przecież kraje skandynawskie figurują w czołówce najszczęśliwszych państw świata. Związek między językiem, którego używamy, zapleczem kulturowym oraz stanem szczęścia opiera się na teorii relatywizmu językowego stworzonej przez Tima Lomasa. Zakłada ona, że sposób w jaki mówimy, słowa, których używamy, kształtują nasze myśli i sposób w jaki patrzymy na świat. Przyglądając się danemu językowi, możemy dowiedzieć się czegoś o jego kulturze. Jeżeli brakuje nam słowa, żeby określić konkretnie to, co się z nami dzieje, trudniej nam doświadczać tych emocji. Jak to wygląda w Polsce? Istnieje około 30 słów bliskoznacznych do słowa „szczęście”, jeśli sugerować się popularną stroną synonimy.net. Jakie to słowa? Pytając różne osoby, na pewno uzyskamy odmienne odpowiedzi: szczęśliwa, spełniona, radosna, doceniona, zadowolona, spokojna, radosna, czująca chęć do życia, zmotywowana, poszukująca, ambitna, silna, „niczego mi nie brakuje”, zdrowa. Ktoś inny odpowie: pełna energii, radosna, entuzjastyczna, uśmiechnięta, dowcipna, zadowolona, tryskająca energią, kochana, ożywiona, spokojna.

Skoro naukowo udowodniono, że im więcej słów znamy na określenie tak pożądanego stanu, jakim jest szczęście, to tym bardziej to szczęście odczuwamy, to zachęcam do ćwiczeń intelektualnych. Wszystko po to, żeby serce było jak najbardziej natchnione a na usta cisnęło się zapożyczone z „Fausta” Goethego „Trwaj chwilo, jesteś piękna!”

3 szczcie happyness happy smile enjoy your life

Fot. unsplash.com

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user data