Ukazanie dojrzewania na ekranie stało się we współczesnym kinie europejskim niezwykle modne. W tworzeniu ekranowych reprezentacji młodzieży przodują bez wątpienia Francuzi („Życie Adeli”, „Bang Gang”, „17 dziewczyn”, „Z podniesionym czołem”). Za sprawą „Sali samobójców”, „Galerianek”, „Bejbi blues” czy „Baby Bump” świeże spojrzenie na trudy dorastania, ale i atrakcyjność młodzieńczych szaleństw, pojawiło się również na gruncie polskiego kina. Jednakże takiego filmu o nastolatkach jak „Butterfly Kisses” jeszcze u nas nie było. Bo też żaden reżyser nie miał odwagi dotknąć jednego z najważniejszych tematów tabu (pedofilia) z perspektywy młodego chłopca.

W swojej najnowszej książce Chwała supermenom Przemysław Witkowski pisze o figurze pedofila następująco: (...) w ocenie społecznej [to] najniższy rodzaj bytu. Nawet w więzieniu ma on od grypsujących w zasadzie z automatu karę śmierci. (...) jest zły, zdeprawowany, jest poza społeczeństwem. A może być nim każdy, bo pedofile nie wyróżniają się przecież jakąkolwiek cechą stroju czy wyglądu. (...) Jest najmroczniejszym innym, bo niewiele jest silniejszych tabu w naszej kulturze niż pedofilia.  

Wspomniany (naj)niższy rodzaj bytu kojarzymy zazwyczaj z obleśnym, starszym mężczyzną, który w bezbronnych dziewczynkach na huśtawkach dopatruje się nimfetek rodem z Lolity Nabokova. Ale co jeśli niewytłumaczalny pociąg do znacznie młodszej koleżanki zaczyna czuć nastolatek, który się nią opiekuje? Jak jednoznacznie określić jego tożsamość społeczną? Właśnie takiej, skomplikowanej pod względem etycznym sytuacji przygląda się debiutujący reżyser Rafał Kapeliński, który został za swój film nagrodzony Kryształowym Niedźwiedziem na tegorocznym Berlinale.

1 butterfly kiss

Butterfly Kisses, ze względu na swą czarno-białą estetykę, odsyła nas do kina młodych gniewnych, a jednocześnie prowokuje kontrast pomiędzy subtelnością filmowej formy a skomplikowaniem podjętego tematu. Film Kapelińskiego wydaje się polemiką z dokonaniami tych twórców, którzy w swych filmach o młodzieży przekonują, że ich bohaterowie są wewnętrznie wolni i mogą kształtować rodzącą się seksualność w swobodny sposób. Butterfly Kisses” przypomina, że ta dowolność pozostaje pozorna, a bycie pedofilem nie jest akceptowalnym społecznie wyborem. 

Tragedia głównego bohatera, Jake'a, polega na tym, że nie ma komu się zwierzyć ze swojej chorej fascynacji mieszkającą w okolicy dziewczynką. Gdyby było inaczej, być może ktoś byłby w stanie wyjaśnić mu granicę, to, w którym momencie kończy się sympatia a zaczyna patologiczna przemoc. Za sprawą przemyślanego zastosowania formy filmowej (czerni i bieli – dwóch kontrastujących wymiarów doświadczenia), Kapelińskiemu udaje się oddać towarzyszące Jake'owi poczucie egzystencjalnego więzienia. Jeśli chłopak raz ulegnie pokusie, nieodwracalnie znajdzie się przecież po stronie zła.

3 butterfly kiss

Reżyserowi Butterfly Kisses udaje się przy tym oprzeć pokusie demonizowania bohatera. W ujęciu reżysera Jake stanowi przede wszystkim ofiarę presji ze strony rówieśników, którzy wymagają, by jak najszybciej stracił dziewictwo i – tak jak oni – spędzał długie godziny na oglądaniu porno. Chłopak, który cierpi z powodu nieprzystosowania do tych wymogów, w pewnym momencie decyduje się zamienić z ofiary w oprawcę. Właśnie tkwiąca w bohaterze ambiwalencja sprawia, że reżyser – pozostając daleki od usprawiedliwiania czynu Jake'a – nie chce go jednoznacznie potępić. Koniec końców dostrzega w nim przede wszystkim zagubione dziecko, które najchętniej pobiegłoby przytulić się do mamy. 

Butterfly Kisses w kinach od 12 maja

Fot. materiały prasowe 

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user data