Wydzielona przestrzeń na bazie kwadratu. W jej obrębie każdy ma równe prawa i obowiązki. Ludzie odnoszą się do siebie z szacunkiem i sobie pomagają. W ten sposób Christian, główny bohater „The Square”, przedstawia ideę stojącą za nowym projektem artystycznym, który zostanie pokazany w muzeum, którego jest dyrektorem. Tak, wszystko brzmi świetnie. W teorii. Tymczasem w praktyce bohaterowie „The Square” będą raz za razem udowadniać, że elementarna troska o drugiego człowieka to tylko utopia, która nie ma prawa bytu w postnowoczesnym, zapatrzonym w siebie społeczeństwie. Mistrzostwo Rubena Östlunda polega na tym, że gorzkie refleksje reżyser przemyca pod warstwą absurdu i błyskotliwego czarnego humoru, a dzięki temu gwarantuje sobie pełną uwagę widza. 

Ruben Östlund nie boi się grać ostro i obnażać obłudy grup społecznych, z których sam się wywodzi. Jego bohaterowie często pokrywają się z widownią jego filmów, ale to wcale nie przeszkadza mu ujawniać bardzo niewygodnych prawd na ich temat. Zresztą Östlund nie obawia się też chyba powiedzieć czegoś niemiłego o samym sobie. Christian (Claes Bang), bohater jego najnowszego filmu – mieszkający w Sztokholmie przystojny, błyskotliwy, dobrze wyedukowany weteran branży kultury z dwójką córek z poprzedniego związku – ma niejeden punkt wspólny z samym Östlundem. A ekranowe postaci z wysokim stopniem prawdopodobieństwa będą przypominać wam choć w ułamku was samych lub choćby kogoś, kogo znacie.

W „The Square” przyglądamy się bliska społeczeństwu, które z pozoru wykazuje się idealną polityczną poprawnością. To ludzie, którzy z chęcią będą deklarować, jak ważna jest dla nich wolność słowa, tolerancja czy solidarność. I choć swoje poglądy głosić będą z elokwencją i przekonaniem, gdy przyjdzie co do czego, i nadejdzie moment spotkania z drugim człowiekiem, który jednak się od nas różni czy po prostu potrzebuje szybko naszej uwagi albo pomocy, okaże się, że solidarność znacznie lepiej funkcjonuje jako koncept na papierze czy w muzealnej przestrzeni, a nie postawa, która ma szanse zaistnieć na co dzień.

1 the sqare gutek film kino muranw

Bohaterowie Östlunda wolą spoglądać na telefon niż przyjrzeć się ludziom obok, nie wiedzą, jak się ze sobą dogadać, unikają trudnych konfrontacji, są znieczuleni na otoczenie jak po sporej dawce mocnego leku mającego tłumić wszystkie nieprzyjemne zmysłowe odczucia. Szybko nasuwają się tu skojarzenia z dokumentem „Szwedzka teoria miłości” Erika Gandiniego, w którym otrzymujemy obraz społeczeństwa, które w imię wolności i niezależności zatraciło umiejętność budowania szczerych, głębokich relacji. O ile jednak film Gandiniego jest bardzo mocno osadzony w skandynawskich realiach i skupia się na jednym przewodnim temacie, o tyle „The Square” ma w sobie o wiele więcej uniwersalizmu.

Obraz szwedzkiego twórcy jest wielowątkowy i zawiera w sobie bardzo różne refleksje – jedne pokazane dość jaskrawo, inne bardzo subtelnie. Dzięki temu widz na długo po seansie może łączyć w głowie różne sceny, urywki dialogów, symbole i wyłapywać najróżniejsze niuanse. Bo o czym właściwie mówi nam „The Square”? Czy jest satyrą na polityczną poprawność czy może zadufany w sobie, niezrozumiały dla przeciętnego odbiorcy świat sztuki współczesnej? Gorzką refleksją o dzisiejszych relacjach w erze smartfonów? Krytyką społecznych modeli? Hołdem dla dzikości i chaosu, które są częścią naszej natury o wiele bardziej niż chcielibyśmy przyznać? A może po prostu pełną ciętego humoru, doskonale zrealizowaną, ciekawą formalnie czarną komedią?

3 the sqare gutek film kino muranw

Każda odpowiedź jest trafna i trafny byłby jeszcze cały szereg kolejnych stwierdzeń. O ile tytułowy kwadrat to przestrzeń zamknięta, ograniczona konkretnymi ścianami charakterystycznymi dla geometrycznej figury, o tyle „The Square” ma kompozycję otwartą, pozostawiającą wielość interpretacji. Obraz Östlunda łączy w sobie brutalną szczerość i pełną humoru lekkość. Ogląda się go świetnie. Ale po seansie nie jest już tak przyjemnie, gdy zaczniemy krok po kroku stawiać sobie kolejne pytania. Nic dziwnego, że w Cannes Szwed zdobył Złotą Palmę. „The Square” to kino na najwyższym poziomie – absolutnie niesztampowe i  przenikliwe. 

„The Square” na ekranach polskich kin od 15 września. Redakcja „enter the ROOM” objęła patronat medialny nad tytułem. 

Fot. materiały prasowe

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user data