Chciałabym żeby moja córka została wojowniczką. Ale to nie jest wcale takie proste… 

Chciałabym żeby się nie bała. Była silna. Też fizycznie. Nauczyła się być sprawczą i ufała sobie.

Sama należę do pokolenia wzorowych uczennic, takich w stylu „siedź w kącie, na pewno cię znajdą”. Moje dojrzewanie przypadło na lata 80. Dziewczynki bywały wtedy raczej grzeczne a pani z wuefu na wysokich obcasach z ulgą przyjmowała usprawiedliwienia od swoich niedysponowanych uczennic.

Dziś moje rówieśniczki w ramach facebookowej akcji #metoo opowiadają szczerze o molestowaniu, które je spotkało, również w dzieciństwie. Skala przeraża i tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że warto o tym mówić, ale też wzmacniać siebie na wielu poziomach. Być razem i działać.

Kiedy byłam dzieckiem, to straszono nas najpierw czarną wołgą, starym dziadem, co to przyjdzie i zabierze, a potem po prostu samotnym wyjściem z domu. Postawienie na swoim, tupnięcie nogą czy danie na odlew – nie wchodziło w grę. Ach, to nie wypada, trzymaj kolanka razem a ręce na kołdrze. Bądź grzeczna!

„Chcemy całego życia!” – szumiała mi w głowie od pewnego momentu Zofia Nałkowska .

Od kilku dni czytam książkę, którą dostałam od mojego trenera Dominika, który niezłomnie (z różnym rezultatem) mobilizuje mnie do stawiania czoła swoim fizycznym słabościom. To „Moja walka/Twoja walka” Rondy Rousey.

Ronda – amerykańska judoczka, brązowa medalistka olimpijska oraz wicemistrzyni świata w kategorii 70 kg . Od 2011 roku profesjonalna zawodniczka mieszanych sztuk walki (MMA). Pierwsza mistrzyni UFC (od 2012 do 2015 roku). Pierwsza kobieta sklasyfikowana w rankingu UFC. Zdecydowanie wojowniczka.

Ronda w swojej autobiografii pięknie pisze  o walce, o poświęceniu, bólu i o nieprzespanych nocach, o śmierci taty, o porażkach, ale też o marzeniach i o tym, że przecież w dzieciństwie często słyszymy, że powinnyśmy marzyć o wielkich rzeczach.

Zostanę znaną pisarką. Cenioną naukowczynią. Będę kimś! A potem dorastamy. „Jeśli nie można marzyć o wielkich, wręcz niedorzecznych rzeczach, to po co marzyć w ogóle?” – pyta Ronda.

Ronda jest w ciągłym ruchu, w locie, silna i taka… zwierzęca. Od dłuższego czasu szukam w literaturze, kulturze i w ogóle w życiu postaci kobiecych – pełnokrwistych i bardzo intensywnych. Bo wszystko jest w naszych głowach przecież.

Wzruszyła mnie bardzo historia, którą Rondzie opowiedział jeden z jej niewielu byłych chłopaków i którą zacytowała w swojej biografii.

„Wyobraź sobie, ze siedzisz w małej kabinie w korporacji i nienawidzisz swojej pracy. To straszne. Wszyscy wokół to gnojki. Twój szef to kutas. Cała twoja praca to tak naprawdę otępiające umysł wysysanie duszy. Ale za pięć minut zaczynasz swój pierwszy od pięciu lat urlop. Całe dwa tygodnie spędzisz w ślicznym domku na plaży Bora-Bora. Nigdy w życiu nie byłeś bardziej rozrzutny.

Jak byś się czuł? Wspaniale.

A teraz wyobraź sobie, że jesteś na Bora-Bora. Siedzisz na pięknej plaży ze wspaniałymi ludźmi, z którymi cudownie spędziłeś czas. Za pięć minut będziesz musiał odłożyć swoją pinacoladę z małą parasolką w środku. Pożegnasz się z towarzyszami. Wrócisz do swojej okropnej pracy i nie pojedziesz na urlop przez następne pięć lat.

Jak byś się czuł? Fatalnie.

A teraz się nad tym zastanów. Siedzisz w kabinie w pracy, której nienawidzisz, i czujesz się wspaniale. Potem siedzisz na plaży z drinkiem w dłoni i czujesz się fatalnie. To jak się czujesz zależy w stu procentach od twojego umysłu. A on nie ma nic wspólnego z twoim otoczeniem. Nie ma nic wspólnego z ludźmi wokół ciebie. To tylko i wyłącznie twoja decyzja. „

Sama chciałabym być wojowniczką. Staram się zatem stać pewnie na macie. W życiu. I marzyć. I jak pisze moja ulubiona Paulina Młynarska w jednym z felietonów w Rebel: „To nie znaczy, że przestała się bać. To znaczy, że warto ruszyć w podróż mimo lęku.”

Niezwykle optymistyczne przesłanie dla nas wszystkich!  

Polecam książki: Ronda Rousey „Moja walka/Twoja walka”; Paulina Młynarska „Rebel”.

 

Fot. Monika Burszczan 

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user data