Żarówka przymocowana w miejscu kapelusza, mająca pomóc kobiecie znaleźć uczciwego mężczyznę; pas, który uodporni nas na kosmiczne niedogodności atmosferyczne; buty, w których umieszczony zostanie napęd… Naukowcy, projektanci czy kostiumografowie sprzed kilku dekad mieli różne wizje tego, jak będziemy dziś wyglądać. Czy którekolwiek z nich się ziściły?

U schyłku XIX wieku obsesja na punkcie nauki, wynalazków i postępu sięgnęła zenitu. Kolejni pisarze tworzyli opowieści peany dla licznych osiągnięć ludzkości, które miały zmienić oblicze codziennej egzystencji. Ich surrealistyczne, odważne wizje często okazywały się trafne. Tak było chociażby z książką Juliusza Verne’a „2000 mil podmorskiej żeglugi”. Gdy Verne przystąpił do pisania, o łodziach podwodnych nie było mowy, jednak niedługo po ukazaniu się książki zostały zbudowane pierwsze statki mogące poruszać się pod wodą. Akcja powieści, której bohaterem jest kapitan Nemo, toczy się pod koniec XIX wieku. Verne, który przez wielu uważany jest za prekursora science-fiction, choć bardzo przewidujący i przenikliwy, nie osadzał swoich książek w przyszłości dalszej niż kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Inni twórcy w kolejnych dekadach byli odważniejsi, próbowali konstruować światy, których zasady funkcjonowania miały urzeczywistnić się w kolejnym stuleciu. Nieodzowną częścią tych wizji jest człowiek – przeważnie żyjący w świecie utopijnych udogodnień, maszyn lub uwięziony w nieprzyjaznej dystopijnej rzeczywistości. A jak ten człowiek wygląda i jak duży na to wpływ ma rozwój technologii?

Francuskie szkice z początków XX wieku, mentalfloss.com 

W XX wieku możemy natrafić na różnorodne przykłady domysłów, jak będziemy wyglądać teraz lub w niedalekiej przyszłości. Futurystyczna moda miała już niejedno oblicze, za którym niekoniecznie stali tylko i wyłącznie projektanci. Francuskie rysunki z początków ubiegłego stulecia pokazują nam policjantów i strażaków z doczepionymi mechanicznymi skrzydłami, kobietę, której w wykonaniu makijażu i ułożeniu włosów pomagają ręce robotów czy ludzi, których buty przypominają rolki lub łyżwy, jednak poruszają się z pomocą napędu. Na każdym z rysunków widnieje data 2000. Okazuje się, że pomysły te nie zostały zrealizowane. Zamiast na rolkach o prędkości światła wolimy poruszać się samochodem, samolotem, a nawet archaicznym wręcz rowerem. A estetyka przedstawionych strojów? Wierna epoce. Nawet jeżeli buty miały nie lada dodatkowe atuty, wciąż wyglądały jak te powszechnie używane na początku XX wieku. Ta niemożność znacznego wykroczenia poza obowiązującą stylistykę będzie dla zrozumienia oddającej futurystyczne wizje mody kluczowa. Przez cały XX wiek natrafimy na wiele oryginalnych pomysłów na to, jak ludzie będą się ubierać w nowym millennium. Większość z nich jednak za punkt odniesienia brało obowiązujące trendy.

Ilustracja z książki World of Tomorrow wydanej w roku 1980 opowiadającej o wyidealizowanym życiu w XXI wieku, paleofuture.com 

Lata 20. to złota era kina, oczywiście niemego. Ówcześni twórcy poszukiwali nowych form ekspresji, próbowali kolejnych chwytów operatorskich czy wprowadzili na plany makijaż, ale swoich bohaterów umieszczali przeważnie w czasach obecnych lub w przeszłości. Oczywiście z wyjątkami. Z jedną z pierwszych, fascynujących wizji przyszłości przedstawionych na ekranie mamy do czynienia w Metropolis Fritza Langa. W świecie niemieckiego reżysera ludzie podzieleni są na dwie kasty – wąską grupę intelektualistów i masę robotników. Oprócz ludzi pojawiają się również roboty. Krytycy mieli mieszane odczucia co do dzieła Langa z 1926 roku, ale stroną wizualną zachwycili się wszyscy. Ponad dekadę później o modowe przewidywania pokusili się amerykańscy projektanci. Wydawałoby się, że jako osoby związane z branżą mody powinni najlepiej wytypować trendy XXI wieku. Większość z ich pomysłów okazała się jednak z dzisiejszego punktu widzenia zabawna. W filmie z serii British Pathe kreatorzy przedstawiają swoje pomysły na nowe millennium – szklane suknie ślubne, noszoną przy głowie żarówkę, która pomoże w znalezieniu uczciwego partnera, elektryczny pas, który pozwoli dostosować się do zmian atmosferycznych. Wróżą całkowity zanik spódnic i zmierzch podziału mody na dzienną i wieczorową. Przepowiadają, że przy strojach będzie noszony telefon, radio czy pojemniki na słodycze. Ostatniej opcji niestety nie udało nam się osiągnąć, ale pierwszych dwóch można się dopatrywać w rozwoju gałęzi wearable tech.

Jak wyobrażano sobie przyszłość mody, doskonale pokazują przeprowadzane również w Stanach Zjednoczonych wybory Miss Futurama. W tych nietypowych wyborach większe znaczenie niż piękna twarz miały sukienki. W roku 1940 prezentowano propozycje na rok 1960. Kosmiczne, połyskujące suknie z szerokimi ramionami i sztywnymi, odstającymi kołnierzami były jednak zakorzenione w latach 40. i z modą ery podboju kosmosu nie miały wiele wspólnego. W 1956 roku miała miejsce premiera Zakazanej planety Freda Wilcoxa. Film wprowadził kilka innowacji – ciekawe efekty specjalne, muzykę elektroniczną i robota Robby’ego (jednego z pierwszych ekranowych mechanicznych bohaterów). Stroje noszone przez odtwórczynię głównej roli Anne Francis przypominają jednak propozycje projektantów z filmu British Pathe. Psychodeliczne lata 60. przyniosły już zupełnie inną estetykę. Gdy planowano postawić pierwszy krok na Księżycu, projektanci Courreges, Cardin, Saint Laurent i Rabanne stawiali wielkie kroki w stronę mody przyszłości. Owoce tej fascynacji możemy odnaleźć z formie niezapomnianych kostiumów do filmów takich  jak Barbarella Rogera Vadima z Jane Fondą w roli głównej czy 2001. Odyseja kosmiczna Stanleya Kubricka. Dziewczyny przyszłości uzbrojone były w eyeliner, geometryczne sukienki oraz kosmiczne, obcisłe uniformy. W przypadku „Barbarelli może aż nazbyt odsłaniające, ale w pewnością zgodne z konwencją filmu, w którym występuje słynna maszyna do orgazmów. Wizję strojów przyszłości przedstawili też twórcy kreskówek. W 1962 w telewizji zadebiutowali Jetsonowie. Według zamysłu akcja miała toczyć się dokładnie sto lat od czasu, w którym bajka wytwórni Hanna-Barbera powstawała, czyli w 2062.

Jetsonowie”, premiera kreskówki miała miejsce w latach 60., wikipedia.org 

Zmierzch dekady kosmicznych podobozów nie ostudził apetytu filmowców na kolejne wyprawy na odległe planety. Latom 80. zawdzięczamy kultowe stroje księżniczki Lei, ostatniej dekadzie XX wieku kostiumy Jeana Paula Gaultiera do filmu Piąty element Luca Bessona. Końcówka dekady i początek nowego millennium zafundowała nam niezapomniane minimalistyczne, mroczne stroje z Matrixa. Wizje projektantów z której dekady najbardziej się sprawdziły? Teraz na fali powrotu stylistyki lat 90. można powiedzieć, że ówczesne, ale tamtejsi twórcy nie musieli wybiegać daleko w przyszłość, by zaspokoić nasze gusta. Z drugiej strony można powiedzieć, że wiele z tych pomysłów się sprawdziło w związku z modą na vintage. Wciąż wracamy do starych pomysłów, przekształcamy dawne fasony, zmieniając materiały i sposób produkcji, ale ekstremalnie futurystyczni z pewnością nie jesteśmy. Choć może już za kilka lat zaczną dominować ekstrawaganckie, ultranowoczesne ubrania stworzone przy pomocy drukarek 3D. Czy warto zastanawiać się, jak będzie wyglądać moda za kolejne 100 lat? Doświadczenia ubiegłego wieku pokazują, że wizje z każdej dekady są kompilacją obowiązujących trendów, bazują na współczesnej im estetyce. Czy da się pójść o krok naprzód, być bardziej dalekowzrocznym? Raczej nie, ale czy w związku z tym wizje mody przyszłości są bezsensowne? Bynajmniej, to skondensowana dawka wizualnej przyjemności prosto z kosmosu, na którą można popatrzeć z przyjemnością. 

Kadry z filmów Gwiezdne wojny: Nowa nadzieja” i Matrix”, youtube.com

Kadry z filmu Zakazana planeta”, theredlist.com

Kadr z filmu Barbarella”, le-multivers.forumpro.fr

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items