Jeszcze 200 lat temu pantalony, pierwowzór dzisiejszych majtek, były uznawane za prowokujące i wulgarne, a gorsety wykonywano ze sztywnych, metalowych prętów. Dziś bielizna nie przypomina już narzędzia tortur, a kolejne zmiany w jej wyglądzie najlepiej odzwierciedlają ewolucję naszej mentalności.

Międzynarodowy Dzień bez Stanika – to właśnie dziś. Święto zdecydowanie nietypowe – jednym kojarzące się z wolnością i nieskrępowaniem (również dosłownym!) oraz z niezależnością kobiet, które nie muszą dostosowywać się do stereotypowych, płciowych ról, innym z zadowolonymi mężczyznami, którzy mają nadzieję tego dnia dojrzeć co nieco wystające spod sukienek i bluzek. Do orędowniczek nienoszenia biustonoszy zalicza się choćby Anja Rubik, która przekonuje, że noszenie stanika to kwestia wyboru. A co musiały lub chciały nosić kobiety dziesiątki i setki lat temu?

Damska bielizna to wynalazek starożytnych Egipcjan. To kobiety znad Nilu jako pierwsze zaczęły zakładać dodatkowe tuniki pod właściwym strojem. Sprytne Greczynki i Rzymianki owijały biust pasem, który miał pomagać w jego uwydatnianiu. W okresie antycznym nikomu nie przyszło jednak do głowy, aby zasłaniać intymne dolne części kobiecego ciała, a w średniowieczu takiego zasłaniania nawet zabroniono, ponieważ uważano, że wzmaga ono pożądanie. Do opinii tej przyczyniły się słynne weneckie kurtyzany noszące calzoni, czyli majtki z nogawkami do kolan. Przerażone władze kościelne wprowadziły nawet oficjalny zakaz ich noszenia, aby zapobiec większej rozpuście.

1 bra stanik brassiere lingerie

O ile poprzedniczki dzisiejszych majtek długo nie zyskały wielkiej popularności, o tyle gorsety, na bazie których wykształciły się staniki, miały się świetnie. Od XVI do XIX wieku miała miejsce era kultu sylwetki o kształcie klepsydry. Kultu tak drastycznego i omamiającego swoich wyznawców, że każde cierpienie było warte uzyskania idealnego kształtu ciała. Zmiany przyniosła dopiero rewolucja francuska. Szerzyła się całkowita pogarda dla wszelkich arystokratycznych obyczajów, a więc gorsety zaczęły spadać z piedestału, a Napoleon Bonaparte nazywał je nawet „mordercami ludzkiej rasy”. We Francji w XIX wieku karierę zrobiły za to majtki. Wszystko za sprawą tancerek kankana, które podczas występów podnosiły nogi tak wysoko, że odsłaniały spodnią warstwę ubioru. Kobiety wywołały tak duże zamieszanie, że we francuskiej policji powołano specjalny inspektorat do spraw pantalonów. W końcu majtki zostały zaakceptowane jako niezbędne podczas uprawiania różnego rodzaju sportów, a później jako przydatne na co dzień.

Sam termin „stanik” pojawił się już w roku 1800. Nazwa odnosiła się jednak do górnej części sukni, a nie do części bielizny. Prawdziwy stanik miał swoją premierę ponad sto lat później, bo w roku 1912, gdy Sigmund Lindauer stworzył pierwszy miękki biustonosz. Podobno Lindauer wpadł na ten pomysł po nocy poślubnej, podczas której bardzo zirytowała go konieczność radzenia sobie ze wszystkimi sznurkami i haczykami.

3 bra stanik brassiere lingerie

Po I wojnie światowej bielizna powoli zaczęła przypominać współczesną. W latach trzydziestych, wraz ze wzrostem znaczenia sportu, zapanowała moda na praktyczną odzież spodnią, wtedy wprowadzono też oznaczenia dotyczące rozmiarów biustu.

W czasach II wojny światowej na rynku pojawiły się tak zwane bullet bra, czyli twarde, stożkowate biustonosze, które miały zapewnić ochronę piersi kobietom pracującym w fabrykach. W latach 40. powstał też biustonosz typu push-up, choć miał licznych poprzedników. W latach 50. do gry wkroczyła bardotka, dekadę później – słynny podnoszący i rozdzielający biust wonderbra. Lata 50. to czas przełamywania tabu – w tej dekadzie odbył się pierwszy w historii pokaz mody intymnej zorganizowany przez markę Triumph, a zdjęcia mniej lub bardziej obnażonych kobiet robiły zawrotną karierę.

Choć od tego czasu bielizna wciąż ewoluuje w poszukiwaniu nowych fasonów i udogodnień, pomysły jej odrzucenia pojawiły się już u schyłku lat 60. W ramach ruchu „płonących staników” w erze dzieci kwiatów palono biustonosze między innymi na uniwersytecie w Berkley. Dziś staników nikt już raczej nie pali, wystarczy ich po prostu zawsze lub czasem nie zakładać. W końcu to bielizna ma być dla nas, a nie my dla bielizny. Czasem może zachwycać, innym razem poprawiać  humor lub być po prostu wygodna, a czasem wcale być jej nie musi.

4 bra stanik brassiere lingerie

Fot. flickr.com

Wybór Enter The Room

Instagram enter The Room

object(stdClass)#939 (3) { ["error_type"]=> string(23) "OAuthRateLimitException" ["code"]=> int(429) ["error_message"]=> string(180) "You have exceeded the maximum number of requests per hour. You have performed a total of 16654 requests in the last hour. Our general maximum limit is set at 500 requests per hour." }

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items