To jedna z tych osób, których po prostu nie da się zaszufladkować. Ester Rada, piosenkarka i aktorka o etiopsko-izraelskich korzeniach, tworzy muzykę, w której ścierają się jazz, soul, hip-hop, reggae, funk i wpływy etniczne. Jakby tego było mało, Ester śpiewa i rapuje w języku hebrajskim, angielskim i amharskim. Rada wystąpi w Polsce w październiku w ramach Festiwalu Skrzyżowanie Kultur, postanowiliśmy więc już teraz przyjrzeć się bliżej wokalistce.

Zachwyca się nią Alicia Keys, ale Ester Rada ma znacznie więcej wielbicieli w branży muzycznej. Dziś uznawana jest za jedną z najzdolniejszych przedstawicielek młodego pokolenia muzyków z Izraela. Koncertowała już w Europie, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Ma na koncie dwie epki – „Life Happens” (2013) i „I Wish” (2015) – oraz płytę „Ester Rada” (2014) czy nagrania wraz z izraelskimi producentami Rejoicerem i Kutimanem i saksofonistą Eyalem Talmudim. A to dopiero początek jej muzycznej drogi. O Ester z pewnością jeszcze usłyszmy. W końcu już dziś porównuje się ją do Lauryn Hill, Erykah Badu i Niny Simone, które zresztą były dla Rady zawsze inspiracją.

O ile od początku było wiadomo, że Ester zdradza talent muzyczny, o tyle to, że przyszła wokalistka zaakceptuje swoje pełne dziedzictwo kulturowe – a nawet uczyni z niego swój największy atut – nie było już takie oczywiste. Rada urodziła się roku 1985 w Izraelu w rodzinie żydowskich uchodźców z Etiopii. Dorastała w Kiryat Arba izraelskim miasteczku na zachodnim brzegu Jordanu. „Kiedy miałam sześć lat, powiedziałam mamie, że nie chcę już mówić po amharsku. Byłam zagubiona. Wolałam być Izraelką niż Etiopką, żeby nie wyróżniać się z tłumu” – opowiada piosenkarka w wywiadach. Swoje korzenia zaakceptowała w pełni dopiero jako młoda dziewczyna.

Jako że dorastała w religijnej rodzinie, muzykę znała przede wszystkim z synagogi. Na własne poszukiwania czas przyszedł później. Jako dziesięciolatka zakochała się w amerykańskim soulu, który usłyszała w MTV. Choć śpiewać lubiła odkąd pamięta, swoje zdolności zaczęła rozwijać dopiero podczas… odbywania obowiązkowej służby wojskowej. W tym czasie śpiewała w zespole Izraelskich Służb Bezpieczeństwa. Właśnie wtedy zdobyła pierwsze doświadczenia związane z występami na żywo, które przekonały ją, że jej miejsce jest na scenie.

1 ester rada inspiracja acephala music nina simone shakshuka mac lipstick shopping muza

1. płyta „The Amazing Nina Simone”/ Empik 28,99 zł, 2. pomadka Vibe Tribe MAC 92 zł, 3. sukienka Acephala 1200 zł, 4. izraelskie śniadanie Shakshuka, 5. nausznica Melancholia 160 zł

Etiopską muzykę odkryła relatywnie późno, dopiero gdy po raz pierwszy usłyszała na żywo wizjonera etiopskiego jazzu, Mulatu Astatke. To było przebudzenie i impuls do tego, by zaakceptować siebie w pełnej okazałości. Dziś Rada czerpie obficie z obydwu kultur, które są jej integralną częścią. W swoim zespole współpracuje z muzykami z Izraela, Jemenu, Iraku, Maroka, a nawet z Polski. Uważa, że to właśnie wielokulturowość najlepiej oddaje charakter jej muzyki i stanowi odbicie całego izraelskiego społeczeństwa. Nie bez powodu na miejsce zamieszkania wybrała sobie Tel Aviv, który jest dla niej synonimem wolności. To miasto, w którym obok siebie żyją ludzie najróżniejszych narodowości, a tamtejsza architektura, kuchnia, muzyka czy sztuka są nasiąknięte wielokulturowością.

Rada nie ogranicza się do muzyki, gra też w teatrze i w telewizji. Jednak to przede wszystkim jej muzyka, pełna eksperymentów i wirtuozerii, etniczna i nowoczesna jednocześnie, zaskarbiła jej najwięcej fanów. A jaki jest styl Rady? Równie pełen kontrastów, co sama wokalistka. Ester nie da się podrobić, ale jeśli macie ochotę zainspirować się tą nieszablonową wokalistką, postawcie na masywną biżuterię, wysoko zaczesane do góry włosy w stylu retro i kolor na ustach. Najbliżej Rady będziecie jednak zasłuchując się w jej ulubionej muzyce, na przykład wciąż niestarzejących się piosenkach Niny Simone, czy przemycając do kuchni dania, do których wokalistka ma słabość – choćby Shakshukę, izraelskie śniadanie na bazie jajek, na które własny przepis zdradziła ostatnio „The Guardian”. A najlepiej przyjść po prostu Rady posłuchać, szczególnie, że taka okazja będzie już niebawem – 1 października w Warszawie.

Fot. opracowanie graficzne Małgorzata Stolińska dla enter the ROOM na bazie materiałów prasowych

Instagram enter The Room

object(stdClass)#956 (3) { ["error_type"]=> string(23) "OAuthRateLimitException" ["code"]=> int(429) ["error_message"]=> string(178) "You have exceeded the maximum number of requests per hour. You have performed a total of 970 requests in the last hour. Our general maximum limit is set at 500 requests per hour." }

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user profile items