Najbardziej znana Angielka we Francji. Inspirująca i wyzwolona. Ikona stylu. Muza i wieloletnia partnerka Serge’a Gainsbourga, a także szepczący, zmysłowy głos rewolucji seksualnej. Aktorka i piosenkarka, która ostatnio tworzy również we współpracy z naszym krajem. Prezentujemy sylwetkę Jane Birkin na chwilę przed jej warszawskim koncertem.

Jane Birkin urodziła się w Londynie, jednak od końca lat 60. mieszka we Francji. Karierę rozpoczęła w świecie filmu, pojawiając się między innymi w „Powiększeniu” Michelangelo Antonioniego. Dla Francuzów odkrył ją Serge Gainsbourg, z którym nagrała kontrowersyjny utwór „Je t'aime... moi non plus”. Teledysk do piosenki jest niezwykle zmysłowy i stanowi poniekąd metaforę życia tej dwójki. Można je sobie wyobrazić jako codzienność wypełnioną długimi spacerami na tle Paryża. Obok dekadenckich randek było także miejsce na pełne ciepła chwile rodzinne – Gainsbourg wychowywał córkę Jane z pierwszego małżeństwa. Później doczekali się wspólnie kolejnej – Charlotte Gainsbourg – dziś aktorkę często pojawiającą się u Larsa von Triera. W jednym z wywiadów Jane wspominała wspólne popołudniowe oglądanie westernów i wymyślne dania gotowane przez Serge'a. Parze towarzyszyła wtedy również pies imieniem Nana.

Jane stała się ikoną mody za sprawą swojego wyzwolonego stylu. Często nosiła męskie oversizowe marynarki, przezroczyste sukienki, a także słynne torebki-koszyki, które przeszły do historii. Promowała również klasyczne białe T-shirty oraz jeansowe dzwony. Jej wyczucie stylu inspirowało projektantów. Jej nazwisko w świecie mody stało się znane dzięki współpracy z Hermès. Był to efekt przypadkowej rozmowy z ówczesnym prezesem tego francuskiego domu mody o idealnej torbie na weekend.

Jeżeli istnieje jakikolwiek sposób, żeby poczuć choć trochę nonszalancji i stylu Jane, to za sprawą jej ulubionych orientalno-drzewnych perfum L'Air De Rien od Miller Harris, których podobno używała w niekonwencjonalny sposób – spryskując nogi. Wznawiając zapach, marka wzbogaciła fiolkę o ilustracje wykonane przez Jane.

Birkin wystąpiła w ponad 80 filmach i wydała 15 albumów. Jej mentorem pozostał Gainsbourg, który mimo rozstania po 12 latach związku, wciąż chciał, żeby rozwijała się muzycznie i nie przestał pisać dla niej piosenek. Udało im się utrzymać przyjacielskie relacje do końca życia Serge'a. Właściwie czas przeszły nie jest tu odpowiedni, ponieważ ta przyjaźń trwa nadal. Birkin bardzo stara się przypominać o twórczości Gainsbourga. Angażuje się w wiele wydarzeń podkreślających jego wkład w dorobek kultury francuskiej.

Przykładem jednego z jej działań jest koncert Jane Birkin - Serge Gainsbourg Symphonique, który odbędzie się w najbliższą środę (19.04) w Filharmonii Narodowej. O polskich inspiracjach Gainsbourga, a także o współpracy z Jane w Polsce opowiada nam Liza Sherzai – organizatorka koncertu z ramienia Francophonic  – Trinity Entertainment.

„Gainsbourg w dużym stopniu inspirował się muzyką klasyczną. W 2010 roku z okazji 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina w ramach festiwalu Francophonic  polscy i francuscy artyści: Smolik, Gaba Kulka, Andrzej Jagodziński Trio, Nosfell, Berry, Claire Denamur i właśnie Jane Birkin zagrali zainspirowane twórczością Chopina kompozycje Serge'a, podkreślając tym samym ogromny wpływ polskiego kompozytora na francuską współczesną kulturę popularną. Jane zaśpiewała wtedy dwie piosenki Serge’a : „Jane B. i „La Javanaise, a Nosfell w duecie z Berry wykonał kultową „Je t'aime... moi non plus”. Pomysł nagrania płyty z muzyką Gainsbourga w wersji symfonicznej narodził się jakiś czas temu w Montrealu, ale finalnie artystka zdecydowała się na współpracę z Polską Orkiestrą Radiową, z którą współpracowaliśmy podczas Koncertów Muzyki Filmowej zainicjowanych przez Trinity. Historia zatoczyła koło i Jane przyleciała w październiku do Warszawy. Nad projektem czuwał Philippe Lerichomme, dyrektor artystyczny Serge’a i Jane, a aranżacje symfoniczne stworzył japoński kompozytor i pianista – Nobuyuki Nakajima. Płyta została nagrana z Polską Orkiestrą Radiową pod batutą Michała Klauzy. Znajdziemy na niej znane utwory Serge'a, lecz na próżno szukać na niej słynnego „Je t'aime... moi non plus”. Utwór został nagrany jesienią w Warszawie, jednakże nie pojawił się na płycie, byłam pewna, że tak się stanie” – zdradza Liza. Birkin w jednym z wywiadów przyznała, że nigdy nie wykona go bez Gainsbourga. Niech nieobecność utworu na płycie pozostanie niedopowiedziana.

„Sam proces nagrywania w Warszawie trwał tydzień i odbywał się w niezwykle rodzinnej atmosferze. Jane w Warszawie czuła się bardzo naturalnie” – opowiada organizatorka. „Ten projekt jest niezwykły, wielokulturowy: francusko–polsko–japońsko–brytyjski, a wszystko to w hołdzie człowiekowi, który był dla Birkin jedną z najważniejszych osób w życiu artystycznym i prywatnym” – dodaje Liza Sherzai.

Płyta ukazała się w marcu tego roku. Tę historię miłości, przyjaźni i pasji zamkniętą w muzyce na żywo będziemy mogli usłyszeć już 19 kwietnia w Filharmonii Narodowej.

Organizatorami koncertu Jane Birkin / Serge Gainsbourg Symphonique jest Francophonic we współpracy z Trinity Entertainment i Polską Orkiestrą Radiową przy wsparciu Instytutu Francuskiego w Polsce i Auchan Polska.

shopping muza Jane Birkin 

1.Perfumy L' Air de Rien Miller Harris ok. 477 zł, 2. Torebka Chanel Wicker Basket Bag ok. 2770 zł, 3. Przezroczysta sukienka  H&M 99,90 zł, 4. Jeansy dzwony Benetton/Zalando 191,20 zł, 5. Płyta Birkin Gainsbourg Le Symphonique 84,99 zł.

Opracowanie graficzne Małgorzata Stolińska 

Instagram enter The Room

Sorry something went wrong. Here is the possible list of errors:

  • Error loading user data